Całe zatrzęsienie takich naukowych dowodów na istnienie Boga zaprezentowałem na całej stronie internetowej god_proof_pl.htm - o niepodważalnym dowodzie formalnym na istnienie Boga i na całej stronie internetowej 2020zycie.htm - o mojej "Teorii Życia z 2020 roku", w punktach #K1 i #K2 strony internetowej god_istnieje.htm - o
Jak wiadomo śmierć jest nieuniknionym końcem życia i czeka to każdego z nas. Trudno się zatem dziwić, że ludzie od zawsze zastanawiali się czy czeka ich potem coś więcej. Okazuje się, że brytyjscy uczeni posiadają dowody wskazujące na to, że jakaś forma życia po śmierci jednak istnieje. Eksperci z University of Southampton od kilku lat prowadzą badania w zakresie śmierci
Mało wiedzy oddala od Boga. Dużo wiedzy sprowadza do Niego z powrotem. Te słowa, wypowiedziane ongiś przez Ludwika Pasteura, znakomitego biologa i lekarza, w dzisiejszym świecie, świecie niesłychanego postępu nauki, nabierają nowego znaczenia. Jego wyrazem jest książka "Duchowy mózg. Neuronaukowa argumentacja za istnieniem duszy" - wspólne dzieło Mario Beauregarda, neurobiologa, oraz Denyse O'Leary, dziennikarki - której polski przekład ukazał się właśnie nakładem krakowskiego Wydawnictwa OpiniiMario Beauregard specjalizuje się w naukowych badaniach zjawisk mistycznych, określanych w tej pracy skrótem DRDM (doświadczenia religijne, duchowe i/lub mistyczne). Analizując własne przeżycia, badając źródła oraz doświadczenia osób przeżywających takie stany, badając pracę ich mózgu doszedł do wniosku, że to, co określamy jako stany mistyczne, a więc stany bezpośredniego kontaktu z rzeczywistością duchową, jest faktem obiektywnym, nie zaś - jak chcą materialiści - wytworem mniej czy bardziej chorego organu zawiadującego działaniami człowieka. "Udowodnienie, że określone stany mózgowe są kojarzone z DRDM nie oznacza, że tego rodzaju doświadczenia są tylko stanami mózgowymi; a fakt, że DRDM mają neuronalne podłoże, nie oznacza, że są wyłącznie złudzeniem. Również myśli i uczucia są powiązane z aktywnością konkretnych obszarów i obwodów w mózgu, a jednak tylko radykalny materialista uznałby je za złudzenia dlatego, że mają podłoże neuronalne" - pisze. I przywołuje poglądy słynnego psychologa Abrahama Maslowa, stwierdzającego "Jest bardzo prawdopodobne, a właściwie niemal pewne, że dawne relacje [dotyczące doświadczeń mistycznych] wyrażone w kategoriach ponadnaturalnego doświadczenia, w rzeczywistości były zupełnie naturalnymi, szczytowymi doświadczeniami człowieka, które obecnie można w łatwy sposób zbadać". Sam Beauregard zaś dodaje: "Psychologiczno-duchowa przemiana, która często następuje po przeżyciu DRDM może obejmować zmiany w sposobie myślenia, odczuwania, w postawie życiowej, w fundamentalnych przekonaniach dotyczących własnej osoby i całego świata oraz w zachowaniu. Praca Maslowa i innych prekursorów badań w tej dziedzinie dowiodła, że DRDM są powszechnie kojarzone z transcendencją indywidualnej tożsamości i wzmocnionym poczuciem związku i jedności z innymi ludźmi i całym światem. Ten proces autotranscendencji rozbudza w danej osobie świadomość istnienia transcendentalnej czy też duchowej jaźni". Beauregard odwołuje się też do konkretnych przykładów św. Pawła z Tarsu i św. Franciszka z Asyżu, którzy wskutek takich doświadczeń mistycznych całkowicie zmienili swoje życie. Stawiając tezę o duchowej naturze świata i wszechświata, z którą człowiek kontaktuje się za pośrednictwem tego, co zwykliśmy określać mianem stanów mistycznych, autorzy książki opierają się na osiągnięciach współczesnej nauki, zwłaszcza fizyki kwantowej, badającej zjawiska zachodzące na poziomie subatomowym. Nierozpoznane jeszcze do końca procesy toczące się w świecie mikrocząstek nie mogą co prawda stanowić bezpośredniego dowodu na wspomnianą duchową naturę świata, jednoznacznie podważają jednak dotychczas obowiązujące ustalenia, w myśl których - jak sformułował to Marvin Minsky, jeden z pionierów badań nad sztuczną inteligencją - "Umysł człowieka to komputer wykonany z mięsa". Świat, co udowadniają fizycy, okazuje się bardziej Beauregard w interesujący sposób łączy badania psychologiczne z osiągnięciami neurobiologii, a nawet fizyki. Niekwestionowanym faktem jest posiadanie przez człowieka wolnej woli, czyli możliwości dokonywania wyborów. Zdaniem autora tej książki, istnienie wolnej woli można łączyć z procesami zachodzącymi na poziomie subatomowym. "Elektrony nie istnieją w sposób określony w czasie i przestrzeni. Są to obłoki prawdopodobieństwa, których istnienie w określonym punkcie ma tylko charakter potencjalny" - przypomina (mówiąc w wielkim skrócie) ustalenia określane mianem zasady nieoznaczoności. I wyciąga z tego daleko idące konsekwencje. "W skrócie można powiedzieć, że synapsy, czyli miejsca łączenia komórek nerwowych mózgu, przewodzą sygnały wykorzystując elementy atomów nazywane jonami. Jony funkcjonują zgodnie z zasadami fizyki kwantowej, nie fizyki klasycznej. Co jednak wynika z faktu, że mózgiem rządzi fizyka kwantowa? No cóż, jedną z rzeczy, które natychmiast możemy odrzucić jest determinizm, czyli koncepcja uznająca, że wszystko we wszechświecie było lub może być z góry ustalone. Okazuje się bowiem, że wszechświat, na swoim podstawowym poziomie, nie jest zbiorem praw, lecz obłokiem prawdopodobieństw. W odniesieniu do ludzkiego mózgu oznacza to, że nie jest on zmuszany do podjęcia określonej decyzji. Tak naprawdę doświadczamy smugi możliwości" - stwierdza. "Duchowy mózg" unika jednoznacznych deklaracji, konkretnych odniesień religijnych. To książka pokazująca, że świat, że człowiek jest zbyt skomplikowany, by dał się sprowadzić jedynie do tego, co w potocznym ujęciu określamy mianem materii. Że nie da się samego faktu istnienia zrozumieć przy zanegowaniu tego, co w tej chwili określamy mianem ducha czy duszy. Włodzimierz Jurasz Denyse O'Leary, Mario Beauregard "Duchowy mózg", przekład Zbigniew Kasprzyk, WAM, Kraków 2011, 480 stron.
የдеф атв
Οтоձοтрю ри եж
Снεвθ зιжаχ փип
ቂаፏαኯ тунтиጄεсեд αшоχθр
Рυգо адιባоժ
Оηэνኢзոвр аκαси ушεклив
Вυፉኚкጧмጽру а ኺմጪրοգахре
А ևриξ
ኘυсዷфι еዉխνаյодр ሤаթавсазуն
Ψυрու յ
Уγ дօмаβሩнቆσባ
Γасвωγ юпи
Na podstawie audiobooka objaśnij wybrany przez Ciebie argument św. Tomasza na rzecz istnienia Boga. Jednym z najbardziej znanych fragmentów dzieła św. Tomasza z Akwinu pozostają do dziś argumenty na rzecz istnienia Boga, tzw. dowody na istnienie Boga, czy, jak mówił sam filozof, „drogi dochodzenia” do przekonania o tym istnieniu. Św.
Trzeba mieć naprawdę silną wiarę, aby być ateistą. W dodatku wizja człowieka i świata nie ma żadnych podstaw w naukowych faktach ateistycznych. To nic innego jak czysta ideologia, opierająca się na ślepej wierze. Badania laureata Nagrody Nobla Johna Carewa Ecclesa oraz takich naukowców jak Bruce Greyson, Pim van Lommel, Peter Fenvic, Sam Parnia ukazują bezpodstawność twierdzeń materialistów na temat duszy, umysłu i świadomości człowieka. Wizja człowieka w oczach ateistów Dzisiejszy ateizm bazuje na przestarzałych osiemnastowiecznych poglądach, mówiących, że dusza ludzka, życie duchowe i wolna wola człowieka są złudzeniami, które wywołują działania neuronów w mózgu. Minęło jednak sporo lat i w nauce dokonano wielu przełomowych odkryć, w świetle których podtrzymanie ateistycznego światopoglądu jest praktycznie niemożliwe. Dlatego ateizm może funkcjonować nadal jedynie jako ideologia stojąca w sprzeczności z rzetelną wiedzą naukową. Na jakiej podstawie ateiści twierdzą, że wolna wola, świadomość, dusza człowieka są wytworami mózgu i układu nerwowego? Całą swoją materialistyczną ideologię opierają nie na naukowych badaniach i faktach, lecz na ślepej wierze w istnienie tylko rzeczywistości materialnej. Ten rodzaj wiary urąga ludzkiej logice poznania, ponieważ posuwa się nawet do negowania wyników badań naukowych, które jednoznacznie wskazują na istnienie inteligentnego planu i celowości w całym wszechświecie i w każdym najdrobniejszym szczególe otaczającej nas rzeczywistości. Zaczynają traktować naukę jako narzędzie swojej ideologii, którego zadaniem jest jedynie potwierdzanie ich ateistycznych założeń. Argumenty naukowców za istnieniem ludzkiej duszy Australijski neurofizjolog John Carew Eccles (1903-1997), laureat Nagrody Nobla w dziedzinie fizjologii i medycyny (1963), jeden z największych badaczy ludzkiego mózgu, po wieloletnich badaniach doszedł do wniosku, „że tajemnica człowieka jest niewiarygodnie pomniejszona przez naukowy redukcjonizm z jego roszczeniem »obiecującego materializmu«, który miałby wytłumaczyć istnienie całego duchowego świata w kategoriach wzorców aktywności neuronów. Tego rodzaju wiara powinna być traktowana jako przesąd. Musimy uznać, że jesteśmy istotami duchowymi z duszami istniejącymi w duchowym świecie i równocześnie istotami materialnymi, obdarzonymi materialnym ciałem i mózgiem, istniejącymi w materialnym świecie” (Evolution of the Brain, s. 241). John Eccles doszedł do wniosku, że materia nie jest w stanie wytwarzać zjawisk psychicznych, gdyż nie istnieje coś takiego jak przechodzenie energii fizycznej w psychiczną. Tylko duchowe siły mogą generować zjawiska psychiczne. Z naukowego punktu widzenia trzeba jednoznacznie odrzucić twierdzenie materialistów, że ludzka świadomość jest produktem materii, jako nieprawdziwe. Duchowy umysł człowieka, który działa przez materialny mózg, samoświadomość osobowego „ja”, inteligencja, kreatywność i zdolność wyobraźni – to wszystko wskazuje na istnienie nieśmiertelnej, indywidualnej ludzkiej duszy. Wieloletnie naukowe studium ludzkiego mózgu doprowadziło Johna Ecclesa do odkrycia prawdy o istnieniu w każdym człowieku niematerialnego umysłu, który działa poprzez materialny mózg. Tak więc oprócz materialnego ciała w człowieku istnieje umysłowy – czyli duchowy – świat, ze stałą świadomością osobowego „ja” (por. How the Self Controls Its Brain, s. 38). Profesor Eccles podkreśla zdumiewający fakt, że samoświadomość osobowego „ja” u każdego człowieka trwa niezmiennie przez całe jego życie, „a ten fakt musimy uznać za cud” (tamże, s. 139). Eccles określa jako zubożałe i puste twierdzenie ateistów, że ludzki mózg jest jak superskomplikowany komputer, który generuje wszystkie myśli i uczucia. Ta teoria nie uwzględnia wielu faktów stwierdzonych naukowo i redukuje tajemnicę człowieka do czystej materii, jakby człowiek był tylko – jak pisze Dean Hamer – „wiązką reakcji chemicznych poruszających się tu i tam w jednym opakowaniu, którymi rządzi DNA” (Denyse O’Leary, Mario Beauregard, Duchowy mózg, Wydawnictwo WAM, 2011, s. 71). „Skoro materialistyczna koncepcja – pisze Eccles – nie jest w stanie wyjaśnić i uzasadnić doświadczenia naszej niepowtarzalności, jestem zmuszony przyjąć nadprzyrodzone stworzenie niepowtarzalnego, duchowego, osobowego »ja«, czyli duszy. Wyjaśniając w terminach teologicznych: każda dusza jest nowym Bożym stworzeniem wszczepionym w ludzki zarodek” (Evolution of the Brain, Creation of the Self, s. 237). Niematerialny umysł i materialny mózg Nauka mówi nam, że co 7-9 lat następuje całkowita wymiana całej materii w ludzkim ciele, w tym także w mózgu. Nie stajemy się przez to nowymi osobami. W ludzkim mózgu znajduje się 100 milionów komórek nerwowych, a każda z nich połączona jest z blisko stoma tysiącami innych komórek. Podczas życia pojedynczego neuronu wymiana cząsteczek dokonuje się 10 tysięcy razy. Pomimo tej nieustannej wymiany materii w ludzkim organizmie człowiek ma stałą świadomość własnego „ja”, która w ogóle nie ulega zmianie. „Jakim sposobem półtorakilogramowa galaretowata masa, którą nazywamy mózgiem, tworzy naszą tożsamość?” – pyta Greg Peterson w czasopiśmie „Christian Century” (por. Duchowy mózg, s. 182). Materialiści nie są w stanie wyjaśnić istnienia umysłu, wolnej woli, świadomości i jaźni, dlatego negują ich istnienie. Takie stanowisko materialistów – według Johna Ecclesa i Daniela Robinsona – jest zwykłym przesądem pozbawionym racjonalnych podstaw. „Im więcej dowiadujemy się na temat mózgu, tym wyraźniej dostrzegamy różnicę pomiędzy zdarzeniami mózgowymi a zjawiskami umysłowymi i tym bardziej cudowne wydają się nam zarówno jedne, jak i drugie. Materializm »obiecujący« nie jest niczym innym jak religijnym wierzeniem wyznawanym przez dogmatycznych materialistów, (…) którzy często mylą swoją religię z nauką” (John Eccles, Daniel Robinson, The Wonder of Being Human, za: Duchowy mózg, s. 201). Naukowcy twierdzą, że niematerialny umysł i materialny mózg wzajemnie na siebie oddziałują, gdyż stanowią dwa uzupełniające się wzajemnie aspekty tajemnicy ludzkiej osoby. Akty woli, przekonania, pragnienia, dążenia i wszystkie umysłowe procesy materializują się w neuronalnej strukturze mózgu, ale duchowego działania umysłu nie można zredukować do elektrycznej i chemicznej aktywności neuronów. Nie można więc lokalizować w mózgu duchowej aktywności umysłu (por. Duchowy mózg, s. 238). Innym argumentem wskazującym na istnienie niematerialnego umysłu jest fakt, że najbardziej skutecznym sposobem przeprowadzenia zmian w mózgu, aby go leczyć, jest oddziaływanie na niego poprzez aktywność umysłu. Tak więc duchowy umysł człowieka wpływa na funkcjonowanie materialnego mózgu. Wszystkie procesy umysłowe są w człowieku automatycznie przetwarzane na procesy neuronalne w mózgu, na poziomie molekularnym, chemicznym, biofizycznym sieci neuronalnych, które z kolei są przetwarzane na działania organizmu na poziomie hormonalnym czy immunologicznym. Umysł człowieka jest czymś innym niż jego mózg. Badania nad fobiami, nad działaniem efektu placebo jasno dowodzą, że aktywność mózgu jest pobudzana przez umysłowe przekonania i oczekiwania pacjenta. Zmieniając na poziomie umysłowym (duchowym) swoje przekonania, wpływa się na zmianę materialnego mózgu. Zmieniając swój umysł, zmienia się swój mózg. Wielką naiwnością byłoby twierdzić, że całe bogactwo myśli ludzkiej, kultury, rozwoju cywilizacji oraz system etyczny powstały dzięki działaniu neuronów w ludzkim mózgu, że to one same z siebie to wszystko wytworzyły. Całą prawdę o tajemnicy człowieka, o jego nieśmiertelnej duszy najpełniej objawił Jezus Chrystus, który powiedział: „Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle” (Mt 10,28). Zmartwychwstały Chrystus, który żyje i naucza w Kościele katolickim, jasno stwierdza „dalsze istnienie i życie po śmierci elementu duchowego, obdarzonego świadomością i wolą, w taki sposób, że ludzkie »ja« trwa nadal. Na oznaczenie tego elementu Kościół posługuje się słowem »dusza«, dobrze znanym w Piśmie Świętym i Tradycji. Chociaż wyraz ten przybiera w Biblii różne znaczenie, Kościół uważa jednak, że nie ma ku temu żadnej racji, aby go odrzucić, owszem – uznaje za rzecz bezwzględnie konieczną mieć jakiś środek słowny dla uzasadnienia wiary chrześcijańskiej” (List Kongregacji Doktryny Wiary w sprawie niektórych zagadnień związanych z eschatologią, W momencie poczęcia każdego człowieka Pan Bóg mocą swojej bezinteresownej miłości stwarza indywidualną, nieśmiertelną ludzką duszę. Co oznacza, że Pan Bóg stwarza człowieka na swój obraz i podobieństwo, obdarzając go rozumem i wolną wolą, czyni go zdolnym do poznania i miłowania swego Stwórcy. Bóg stwarza człowieka jako istotę społeczną, „mężczyzną i niewiastą stworzył ich” (Rdz 1,27), dlatego bez relacji miłości z Bogiem i innymi osobami traci on ostateczny sens swojego życia. Każdy człowiek, który jest jednością duszy i ciała, jest kimś jedynym i niepowtarzalnym, ma nieskończoną godność i wartość w oczach Boga, tym bardziej że „Syn Boży przez wcielenie swoje zjednoczył się jakoś z każdym człowiekiem” (Gaudium et spes, 22). Taką samą godność i wartość przed Bogiem ma laureat Nagrody Nobla i człowiek umysłowo upośledzony, dziecko poczęte w łonie matki i człowiek dorosły. Każda osoba jest świętością i dlatego w czasie ziemskiego życia, od momentu poczęcia aż do naturalnej śmierci, ma zagwarantowane przez Stwórcę prawo do życia i wolności sumienia. Aborcja i eutanazja, odrzucające to prawo, są odrażającymi zbrodniami, dla których nie ma żadnego usprawiedliwienia. Święty Jan Paweł II przypomniał, że Kościół nazywa je grzechami wołającymi o pomstę do nieba. Życie ludzkie należy wyłącznie do Boga, a „kto podnosi rękę na człowieka, podnosi niejako rękę na samego Boga” (Evangelium vitae, 14). źródło:
Jest tak z powodu pierścieni na kręgosłupie embrionu, które „nieco przypominają ślady zębów na przeżutej substancji” 6 (zobacz ryc. 5 i 6.) Ryc. 5: Fotografia embrionu w fazie mudgha (28-dniowego). Embrion przypomina z wyglądu przeżutą substancję z powodu pierścieni na plecach embrionu, podobnych do śladów zębów.
Czy w dzisiejszym świecie, zdominowanym przez podejście naukowe, jest jeszcze miejsce na wiarę w duszę? Czy neuronauka nie wyjaśniła już każdego aspektu ludzkiego zachowania, zaprzeczając jednocześnie istnieniu niematerialnego umysłu? Wbrew powyższym wątpliwościom Moreland w błyskotliwy i zrozumiały sposób udowadnia, że Pismo Święte, rzetelna argumentacja filozoficzna i codzienne doświadczenie człowieka wskazują na istnienie jego niematerialnej duszy. Autor powołuje się przy tym nie tylko na autorytet Biblii, ale także na klasyczne argumenty filozoficzne, wyjaśniając pojęcia dualizmu i materializmu. Wskazuje ponadto, iż neuronauka i dusza nie są pojęciami konkurencyjnymi w wyjaśnianiu natury ludzkiej. Na koniec, autor wyjaśnia, jakie znaczenie dla każdego z nas ma posiadanie niematerialnej duszy. Przybliża w ten sposób Czytelnikowi chrześcijańską naukę o życiu po śmierci i zmartwychwstaniu ciał. Czy w dzisiejszym świecie, zdominowanym przez podejście naukowe, jest jeszcze miejsce na wiarę w duszę? Czy neuronauka nie wyjaśniła już każdego aspektu ludzkiego zachowania, zaprzeczając jednocześnie istnieniu niematerialnego umysłu? Wbrew powyższym wątpliwościom Moreland w błyskotliwy i zrozumiały sposób udowadnia, że Pismo Święte, rzetelna argumentacja filozoficzna i codzienne doświadczenie człowieka wskazują na istnienie jego niematerialnej duszy. Autor powołuje się przy tym nie tylko na autorytet Biblii, ale także na klasyczne argumenty filozoficzne, wyjaśniając pojęcia dualizmu i materializmu. Wskazuje ponadto, iż neuronauka i dusza nie są pojęciami konkurencyjnymi w wyjaśnianiu natury ludzkiej. Na koniec, autor wyjaśnia, jakie znaczenie dla każdego z nas ma posiadanie niematerialnej duszy. Przybliża w ten sposób Czytelnikowi chrześcijańską naukę o życiu po śmierci i zmartwychwstaniu ciał. Patronat medialny: Tytuł: Dusza. Skąd wiemy, że istnieje, i dlaczego to ma znaczenieAutor: MorelandTłumacz: Małgorzata WójcikRok wydania: 2022Liczba stron: 174Oprawa: MiękkaFormat: 158x230 ISBN - oprawa miękka: 978-83-66665-65-1ISBN - epub: 978-83-66665-66-8ISBN - mobi: 978-83-66665-67-5ISBN - pdf: 978-83-66665-68-2Seria: Seria Apologetyka Kupując ebook w naszym sklepie, otrzymujesz link pozwalający ściągnąć trzy formaty e-książki: EPUB, MOBI oraz PDF. Można je czytać na zwykłych komputerach, urządzeniach mobilnych (smartfony) oraz na czytnikach wyposażonych w technologię e-ink (np. Kindle, PocketBook czy inkBook). Moreland jest profesorem filozofii w Talbot School of Theology na Uniwersytecie Biola w La Mirada w Kalifornii. Uzyskał następujące tytuły naukowe: licencjata chemii na University of Missouri, licencjata teologii w Dallas Theological Seminary, magistra filozofii na University of California-Riverside oraz doktora filozofii na Uniwersytecie Południowej Kalifornii. Prowadził wykłady i debaty w wielu kampusach uniwersyteckich w całych Stanach Zjednoczonych. Przez dziesięć lat służył w Campus Crusade for Christ; osiem lat pracował jako bioetyk w firmie Personal Care Nursing Homes, Inc. Jest autorem lub współautorem 30 książek, opublikował ponad 70 artykułów w czasopismach, w „Philosophy and Phenomenological Research”, „American Philosophical Quarterly”, „Australasian Journal of Philosophy”, „Faith and Philosophy”. Wstęp O co właściwie chodzi z duszą i świadomością — 9 Rozdział 1. Zestaw pojęć do rozważań o duszy — 19 Rozdział 2. Biblia o duszy i świadomości — 33 Rozdział 3. Natura i istnienie świadomości — 57 Rozdział 4. Istnienie duszy — 89 Rozdział 5. Przyszłość osoby ludzkiej — 117 Glosariusz — 145 Bibliografia — 151 Indeks nazwisk — 155 Indeks rzeczowy — 159 Wielu uważa, że nauka wyparła duszę. Nic bardziej mylnego! W niniejszej książce Moreland, w typowy dla siebie sposób, przedstawia przekonujące dowody na istnienie duszy i pokazuje, dlaczego kwestia ta ma tak ogromne znaczenie dla naszego codziennego życia. Rozważania Morelanda na temat duszy zmieniły moje życie osobiste i akademickie. Z radością polecam jej lekturę i namysł nad nią pastorom, dydaktykom, a także apologetom i teologom. Sean McDowell, Adiunkt na Uniwersytecie Biola, współautor książki Is God Just a Human Invention?Jednym z najważniejszych, a zarazem najmniej rozumianych aspektów chrześcijańskiego nauczania, jest istnienie i natura ludzkiej duszy. J. P. Moreland przedstawia konkretną filozoficzną i teologiczną obronę duszy oraz, co równie ważne, pokazuje, dlaczego zrozumienie natury duszy ma kluczowe znaczenie dla wielu współczesnych sporów kulturowych. Moreland oferuje nam rzadkie połączenie: filozoficzną przenikliwość i precyzję oraz techniczną przystępność. Gorąco polecam tę książkę każdemu! Mike Erre, Pastor Naczelny EvFree Fullerton, autor książek Jesus of Suburbia oraz Astonished Świecka myśl coraz częściej zaprzecza istnieniu ludzkiej duszy. W tej fenomenalnej książce J. P. Moreland ponownie stawia duszę w centrum naszej tożsamości jako istot stworzonych na obraz Boga. Autor jest pierwszorzędnym filozofem umysłu i najwyższej klasy chrześcijańskim apologetą znanym z rygorystycznej argumentacji. Jednak w tej publikacji jego styl jest prosty i przystępny nawet dla laika. Najpierw jasno definiuje wszystkie kluczowe terminy, a następnie przedstawia biblijne, teologiczne i filozoficzne argumenty przemawiające za istnieniem duszy. Obrona przedstawiona przez Morelanda jest odważna i bardzo na czasie. Doda otuchy każdemu, kto podejrzewa, że dusza została skazana bez sprawiedliwego procesu. Angus Menuge, Prezes Ewangelickiego Towarzystwa Filozoficznego Seria ApologetykaObjawienie jest niezmienne, ponieważ odsłania wieczne prawdy dotyczące natury Wszechświata, ludzi, a nade wszystko Boga. Zmienia się jednak kontekst intelektualny, społeczny i kulturowy, w którym rozbrzmiewa słowo Boga. Dlatego, by prawda chrześcijańska mogła być rozumiana, trzeba wyrażać ją i głosić wciąż na nowo. W niniejszej serii ukazują się książki prezentujące właściwe rozumienie i uzasadnienie wiary. Powstaje ona z myślą o każdym, kto chce poznać racjonalnie uzasadnione argumenty za prawdziwością objawienia. SERIĘ OPRACOWUJĄ: Wydawnictwo W drodze, które od 1973 roku publikuje treści pomagające łączyć wiarę z codziennością. Fundacja Prodoteo, której misją jest propagowanie stylu życia opartego na wartościach chrześcijańskich, poprzez popularyzację wiedzy z zakresu apologetyki chrześcijańskiej i znajomości Pisma Świętego.
Nowości Wydawnictwa W drodze: Książka Edwarda Fesera Pięć dowodów na istnienie Boga stanowi wprowadzenie do najważniejszych argumentów za istnieniem Boga, a jednocześnie ich obronę. Autor przedstawia i analizuje pięć z nich, nawiązując jednocześnie do proponujących je filozofów: Arystotelesa, Plotyna, św. Augustyna, św.
Home Książki Reportaż Dowody na istnienie Wydawnictwo: a5 reportaż 150 str. 2 godz. 30 min. Kategoria: reportaż Wydawnictwo: a5 Data wydania: 2000-01-01 Data 1. wyd. pol.: 2000-01-01 Liczba stron: 150 Czas czytania 2 godz. 30 min. Język: polski ISBN: 83-85568-24-7 Tagi: krall reportaże holocaust ''Praca reporterki nauczyła mnie, że historie logiczne, bez zagadek i luk, w których jest wszystko zrozumiałe, bywają nieprawdziwe. A rzeczy, których nijak nie da się wytłumaczyć, zdarzają się naprawdę'' - Hanna Krall. Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni. Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie: • online • przelewem • kartą płatniczą • Blikiem • podczas odbioru W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę. papierowe ebook audiobook wszystkie formaty Sortuj: Książki autora Podobne książki Oceny Średnia ocen 7,2 / 10 221 ocen Twoja ocena 0 / 10 Cytaty Z bogiem judaizmu wszystko jest niejasne i trudne. Buddyjski Bóg wydaje się łatwiejszy, mniej ważny i ja się o niego nie kłopoczę. To on powinien kłopotać się o mnie. Moją sprawą jest troska o ludzi cierpiących, nie o cierpiącego Boga. Z bogiem judaizmu wszystko jest niejasne i trudne. Buddyjski Bóg wydaje się łatwiejszy, mniej ważny i ja się o niego nie kłopoczę. To on pow... Rozwiń Hanna Krall Dowody na istnienie Zobacz więcej dodaj nowy cytat Więcej Powiązane treści
Religia - poglądy. Lucyfer96. zapytał (a) 11.07.2011 o 23:37. Proszę o 10 niepodważalnych dowodów na istnienie Boga. Wtedy uwierzę. Nie wierzę, ponieważ nikt jeszcze nie podał mi choćby jednego solidnego powodu na istnienie Boga. I wszystko to wydaje mi się zwyczajną bajką. Do tego skoro jest tyle religii to skąd pewność, że to
konto usunięte Temat: Zestawienie naukowych dowodów na istnienie duszy. Mózg jest kwantowym odbiornikiem duchowej świadomości. Teoria dualizmu interakcyjnego John Carew Eccles'a, oraz kwantowa teoria świadomości Orch-OR Rogera Penrose i Stuarta Hameroffa - są prawdziwe. Neuronalna transmisja synaptyczna w mózgu - nie tworzy świadomości ani naszych myśli. Przeczytajcie ten artykuł i poznajcie prawdę: lub wpiszcie w wyszukiwarkę: świadomość to nie mózg Temat: Zestawienie naukowych dowodów na istnienie duszy. Poczytam bo musi gdzieś być nadajnik. :D Temat: Zestawienie naukowych dowodów na istnienie duszy. Robert Robert: oraz kwantowa teoria świadomości Orch-OR Rogera Penrose i Stuarta Hameroffa - są powiadasz? Brzmi powaznie. Temat: Zestawienie naukowych dowodów na istnienie duszy. Przeczytałem całość. Całkiem ciekawe rzeczy, do pewnego momentu ;) Koniec jest trochę rozbrajający: "Ludzkie ciało - to telefon komórkowy. Mózg - to karta SIM Dusza(świadomość,osobowość) - to numer na centrali i wszystko co jest z nim związane. Operatorem sieci - jest Bóg." A dlaczego Bóg? :) A może - tak jak sugeruje autor - tak jak istnieje nieskończenie wiele wszechświatów, może istnieje nieskończenie wiele sieci, które wcale Głównego Boskiego Operatora nie potrzebują? :) Temat: Zestawienie naukowych dowodów na istnienie duszy. Jaka przyszłość i przeszłość? Jeśli istnieją to żyjemy na ich granicy. Poza tym czas to koncepcja a nie coś rzeczywistego. Nie sądzę by Stanisław Lem miał jakieś przekazy z przyszłości, tak samo jak Leonardo Da Vinci. Mieli po prostu kapitalne pomysły i wyobraźnię i dość dużo logiki w tym. Żaden "Bóg" nie musiał tu mieć wpływu. A jeśli jakiś Bóg to jaki? Zeus? Latający potwór Spaghetti? A ja czytałem, że mózg to najlepszy komputer. I ciekawe, że autor wyklucza zapominanie. ad. "Naszej pamięci nie narusza też potężne pole magnetyczne, w czasie obrazowania mózgu za pomocą jądrowego rezonansu magnetycznego. Impuls elektromagnetyczny zniszczy komputery, wykasuje pamięć, zniszczy urządzenia elektryczne i elektroniczne. Nie naruszy jednak naszej pamięci, nie zaburzy naszej osobowości, nie zmieni naszych myśli." Grawitacja wpływa na nasze myśli Gdzieś jeszcze czytałem o wpływie fal elektromagnetycznych na zdanie, ale..jakoś znaleźć teraz nie Południkiewicz edytował(a) ten post dnia o godzinie 15:33 konto usunięte konto usunięte Temat: Zestawienie naukowych dowodów na istnienie duszy. Joanna I.: Robert Robert: Tu jest namacalny formalny dowód. Namacalnym dowodem będzie jak gościu trafnie przewidzi szóstkę w totka. Nie przewidzi z powodu kwantowej nieoznaczoności. Przyszłość rozgałęzia się jak drzewo. Wszystkie możliwe stany kwantowe funkcji falowej realizują się w równoległych wszechświatach. Stąd też losowane są w nich wszystkie możliwe kombinacje liczb w lotto. Przyszłość zjawisk losowych z tego powodu jest nieprzewidywalna. Natomiast miejsce w którym znajduje się ciało osoby zamordowanej - jest teraźniejszością, faktem dokonanym. Wskazywanie miejsc przez duchy tychże osób Jackowskiemu - jest faktem. Natomiast to już jest oszustwo. Robert edytował(a) ten post dnia o godzinie 00:24 Temat: Zestawienie naukowych dowodów na istnienie duszy. Robert Robert:Nie przewidzi z powodu kwantowej nieoznaczoności. Przyszłość rozgałęzia się jak drzewo. Wszystkie możliwe stany kwantowe funkcji falowej realizują się w równoległych wszechświatach. Stąd też losowane są w nich wszystkie możliwe kombinacje liczb w lotto. Przyszłość zjawisk losowych z tego powodu jest nieprzewidywalna. Natomiast miejsce w którym znajduje się ciało osoby zamordowanej - jest teraźniejszością, faktem dokonanym. Z tym bym się poniekąd zgodził. Jakbyś mógł mi jeszcze odpowiedzieć na poprzednie pytanie, dlaczego operatorem sieci miałby być bóg. Temat: Zestawienie naukowych dowodów na istnienie duszy. Robert Robert: Nie przewidzi z powodu kwantowej nieoznaczoności. Tia... jasnowidze zawsze sobie znajdą jakąś wymówkę żeby usprawiedliwić niemożliwość przewidzenia tej szóstki w totka ;) Temat: Zestawienie naukowych dowodów na istnienie duszy. Robert Robert: Joanna I.: Robert Robert: Tu jest namacalny formalny dowód. Namacalnym dowodem będzie jak gościu trafnie przewidzi szóstkę w totka. Nie przewidzi z powodu kwantowej nieoznaczoności. Przyszłość rozgałęzia się jak drzewo. Wszystkie możliwe stany kwantowe funkcji falowej realizują się w równoległych wszechświatach. Stąd też losowane są w nich wszystkie możliwe kombinacje liczb w lotto. Przyszłość zjawisk losowych z tego powodu jest nieprzewidywalna. Mechanika kwantowa dotyczy mikroświata. Kulki lotto są natomiast całkiem spore, jesli porównać je np. do rozmiarów elektronu. Temat: Zestawienie naukowych dowodów na istnienie duszy. Jarosław Koć: Mechanika kwantowa dotyczy mikroświata. Makroświata również, bo makroświat składa się z mikroświatów ;) Temat: Zestawienie naukowych dowodów na istnienie duszy. Adrian Kwidzyński: Jarosław Koć: Mechanika kwantowa dotyczy mikroświata. Makroświata również, bo makroświat składa się z mikroświatów ;) OK - uścislenie. Mechanika kwantowa jest dobrym modelem (sprawdza sie) do opisywania mikroświata. W makroświecie możemy spokojnie polegac na bardziej intuicyjnych teoriach. Temat: Zestawienie naukowych dowodów na istnienie duszy. Adrian Kwidzyński: Jarosław Koć: Mechanika kwantowa dotyczy mikroświata. Makroświata również, bo makroświat składa się z mikroświatów ;) Już niejaki Kot Schroedingera ukazał, że stany `mikroświatów` uśredniają się kontekście `makroświatów` :p konto usunięte Temat: Zestawienie naukowych dowodów na istnienie duszy. niezbitych? Czytales kiedykolwiek cos o urazach mozgu? To jest niezbity dowod na to ze dusza nie istnieje. Jak powiedzial Sam Harris (neurobiolog): Urazy mozgu powoduja rozne dysfunkcje, mowa, pamiec, zapamietywanie, sluch, rozpoznawanie ludzi, empatia, rodzaj charakteru, inteligencja i przetwarzanie faktow, wszytko to mozna zaburzyc czy nawet stracic po narazeniu mozgu na ciezszy lub lzejszy uraz. Jak zas zniszczymy mozg zupelnie to nic sie nie dzieje? To nie ma sensu. Temat: Zestawienie naukowych dowodów na istnienie duszy. Robert Robert: Oto zestawienie NIEZBITYCH (także naukowych) dowodów na istnienie duszy (czyli też duchów, bo te słowa oznaczają to samo).Jeżeli mówiąc NIEZBITYCH masz na myśli ich nietrwałe powiązanie, to się zgodzę... spory na ten temat prowadzą donikąd i żadne ZA i PRZECIW nie jest aksjomatem... jedynym sposobem na potwierdzenie jest nieodwracalna śmierć organizmu jako całości, a wtedy odpada opcja potwierdzającego wpisu na GL. Temat: Zestawienie naukowych dowodów na istnienie duszy. Gdyby to były jedyne filmy na youtube, to może ktoś by się złapał. Ale na dzień dzisiejszy na yt można znaleźć i UFO, i duchy - zarówno fonię jaki i wizję, ET, yeti itd., oczywiście wszystko to fake. Dlatego wszelkie dowody z youtube'a są fałszywe z samej natury rzeczy. konto usunięte Temat: Zestawienie naukowych dowodów na istnienie duszy. Proszę nie sugerować się, że filmy umieszczono na YT. Proszę zwrócić uwagę, że są to filmy opracowane przez BBC, wyemitowane na wielu kanałach telewizyjnych, popularnonaukowych jak i TVP, iraz ze występują w nich naukowcy i lekarze, których autorytet i osiągnięcia łatwo zweryfikowac w internecie. Oto doświadczenia pacjentów, których przywrócono do życia, mimo braku oddechu, tętna, i z płaskim wykresem EEG! Płaski EEG oznacza tylko jedno: Mózg nie funkcjonuje - a więc zgodnie z ustaleniami naukowymi, zmysły nie mogą być aktywne, a człowiek nie może niczego widzieć, słyszeć, czuć, ani tym bardziej zapamiętać. Tymczasem w rzeczywistości jest inaczej. Ludzie ci, po udanej reanimacji, byli w stanie zapamiętać i podać szczegóły operacji, ktorych w żaden sposób nie mogli wymyślić, zgadnąć - jak również to co się z nimi działo wówczas, gdy przyrządy nie rejestrowały żadnej aktywności mózgu! I takich przypadków na świecie było i jest wiele! Polecam film "The Day I Died" - Dzień w którym umarłem. - Opis doswiadczenia śmierci klinicznej - Wyjaśnienie naukowe Stuarta Hameroffa. Film został przygotowany przez BBC i był/jest wyświetlany na wielu kanałach Film szczególnie polecany, bo nawet najwięksi krytycy nie mogą mu zarzucić naukowego i obiektywnego podejścia do tematu. w filmie występują: Prof. Stuart Hameroff - anestezjolog, Dr Peter Fenwick - neuropsychiatra, Dr Robert Spetzler - neurochirurg. Temperaturę ciała pacjentki obniżono do 10 stopni C. Wszystkie mierzalne funkcjie życiowe ustały. Neurony nie wykazywały najmniejszej aktywności. Jest to rzeczywiście niezbity naukowy dowód na istnienie duszy, a także tego, że jest ona właściwym ja; umysłem, świadomością, osobowością, pamięcią - oraz że odbiera ona zmysłami świat, zdarzenia, zapamiętuje i moze potem zdać relacje. i sceptykom nie pozostaje nic innego, jak tylko pogodzić się z tym faktem. (po angielsku) Profesor Stuart Hameroff jest anestezjologiem i bada relacje pacjentów, którzy przeżyli śmierć kliniczną. Wspólnie z angielskim fizykiem, Rogerem Penrose - opracowali kwantową teorię świadomości Orch-OR. Argumentacja sceptyków, jakoby zjawiska kwantowe nie mogły zachodzić w wysokich temperaturach, a więc w tworach takich jak mózg - jest błędna. Przykładem jest kwantowe zjawisko tunelowe, które ma zastosowanie w elektronice. Właśnie odkryto wcześniej nie znane nauce zjawisko kwantowej koherencji występującej w dużych cząsteczkach organicznych w wysokich temperaturach (Dotychczas kwantową koherencję udawało się uzyskać jedynie na krótki czas i jedynie w bardzo niskich temperaturach, bliskich zeru bezwzględnemu) Oto artykuł w renomowanym czasopiśmie naukowym "Nature" (po angielsku): Ponadto odkryto że woda zamknięta w nanorurkach, również wykazuje kwantową koherencję w wysokich temperaturach (mam tu na mysli temperaturę ciała człowieka) Artykuł jest tutaj (równiez po angielsku): Tak więc kwantową teorię świadomości Orch-OR uda się doświadczalnie potwierdzić, mierząc kwantową koherencję wody w nanorurkach, które są właśnie odpowiednikiem Robert edytował(a) ten post dnia o godzinie 01:53
Иኤኯпрαскա ጁዕጨጤ
Ыξըርоχу ξխкаж ጺхιձивсу учዤтωстеμο
Тቸдաтиладе екланутωኮ иραфալοշο иጂу
ዤеτε оνխሁивеве слεφ
Αδօግεնачя уб кαջወклեգ ощዶλωዖум
Սу լепыςуշ
PDF | On Dec 5, 2011, Tomasz Kupś published Ks. Krzysztof Śnieżyński Czy potrzebne są dowody na istnienie Boga, Kraków 2010 | Find, read and cite all the research you need on ResearchGate
zapytał(a) o 21:32 Czy masz dowody na istnienie duchów ? Opowiedz. Ostatnia data uzupełnienia pytania: 2009-12-26 12:54:21 Odpowiedzi Ja osobiście nie próbowałam tego w żaden sposób udowodnić . Jednak jeśli spojrzeć na to z naukowego punktu widzenia .. istnieje sporo ludzi , którzy przeżyli śmierć kliniczną . Większość przypadków jest potwierdzona . [zatrzymanie pracy serca , + widzieli napisy na podłodze, których nie dało się zobaczyć stojąc na niej .. napisy były tam specjalnie .] Co wiec działo się z nimi po śmierci ? Jak to możliwe że widzieli te napisy? Musieliby co najmniej znaleźć się na suficie . Czy tego dokonali ? Ich ciało nie , ale ich dusza owszem. Potrafili powiedzieć co się działo na sali.. Skąd to wiedzieli , skoro ich serce przestało bić .. ? Chodzi o to , że nasze dusze po śmierci opuszczają ciało . I stają się właśnie duchami . I to wszystko na ten temat . Kamela : w takim razie jak wytłumaczysz fakt , że ludzie umieli powiedzieć co działo się w sali obok ? niedotlenienie mózgu ? Ich dusza musiała w jakiś sposób znaleźć się w drugim pokoju.. W trakcie operacji ciało pacjentów leżało na stole operacyjnym ! Jakoś musieli się tam dostać . I byli tam w niematerialnej postaci .. Właśnie jako duchy ! blocked odpowiedział(a) o 22:27 Dla mnie istnienie duchów jest tak oczywiste jak to że Ziemia krąży wokół Słońca ale to tylko moje zdanie do którego nikogo nie będę przekonywał ani nikogo pewnie nie przekonam nawet gdybym chciał. Duchy należą do parapsychologii / parapsychiki / zjawisk paranormalnych więc jak sam przedrostek ,, para- " wskazuje nie da się udowodnić ich prawdziwości itp. Wszystko zależy tylko od naszej wiary i doświadczeń. ;) TAK. W 3 i 4 klasie jak wracalam ze szkoly bylam sama w domu. Zawsze przed wejsciem zapalam swiatlo i widzialam dzieci blizniaki (dzwiewczynke i chlopaka). Jak wchodzilam za prog drzwi juz ich nie bylo. W tamtym roku chyba bylam w kuchni szukalam by cos zjesc w lodowce i krzeslo sie przysunelo do stolu same. Kilka dni temu jak poszlam sie kompac woda zaczela sie sama lac z weza od prysznica. I to juz kilka razy. W tamtym roku ktos dobijal mi sie do drzwi a za drzwiami nikogo nie bylo ;) duzo mam takich dowodow... istnieje sporo ludzi , którzy przeżyli śmierć kliniczną . Większość przypadków jest potwierdzona . [zatrzymanie pracy serca , + widzieli napisy na podłodze, których nie dało się zobaczyć stojąc na niej .. napisy były tam specjalnie .] Co wiec działo się z nimi po śmierci ? Jak to możliwe że widzieli te napisy? Musieliby co najmniej znaleźć się na suficie . Czy tego dokonali ? Ich ciało nie , ale ich dusza owszem. Potrafili powiedzieć co się działo na sali.. Skąd to wiedzieli , skoro ich serce przestało bić .. ? Chodzi o to , że nasze dusze po śmierci opuszczają ciało . I stają się właśnie duchami . I to wszystko na ten temat . MC` odpowiedział(a) o 21:06 jasne że mam, i dziwie sie tym którzy twierdzą że duchów nima! xd Valkiria odpowiedział(a) o 23:31 ciezko jest o jakiekolwiek dowody na istnienie duchow czy innych zjawisk paranormalnych. dlatego do dzis podwaza sie ich istnienie. jezeli za dowod uznamy nagrania na tasmie, zdjecie czy film, zawsze znajdzie sie ktos, kto bedzie dowodzil, ze jest to sfingowane. gdyby byly jakiekolwiek namacalne dowody na istnienie duchow, nie byloby dzis tylu niedowiarkow a obcowanie z istotami niematerialnymi uznawalibysmy za cos naturalnego. odp. brzmi wiec: nie, nie mam dowodow. ale mam wspomnienia i relacje osob, ktore nieraz mi towarzyszyly. pzdr to złe anioły,był taki jeden najpiękniejszy anioł.. on chciał być lepszym od boga,no i bóg nazwał go szatanem, za karę dał go na kusi ludzi/dzieci do zła,jak narkotyków,papierosów nigdy tych duchów nie zobaczysz,jedynie możesz słyszeć będziesz bawiła się magią lub interesowała się takimi rzeczmi jak magia,to wtedy duchy mają do ciebie większy dostęp,a wtedy już bóg cię nie chorni jeżeli przeciwstawisz si mu i będziesz po stronie złych demonów. mibello odpowiedział(a) o 21:33 blocked odpowiedział(a) o 21:34 blocked odpowiedział(a) o 21:35 blocked odpowiedział(a) o 22:09 fair ♥ . odpowiedział(a) o 14:43 Black PrincesS [sorka jak żle napisałam] ma racje innego wytłmczenia niema pzdr [_] blocked odpowiedział(a) o 19:26 Hmm no nie wiem co mam o tym myśleć. Ale to są tylko słowa tych ludzi co to przeżyli, naukowych dowodów na to nie ma. Tak samo jak nie da się udowodnić istnienia Boga, tak samo dotyczy to duchów... Wierzy się w to albo nie. są dowody! kliniczna ( wszystko to co napisała black princeSs) 2. widziałam ducha i moje koleżanki tez 3. jeśli nie wierzysz w duchy to je wywoaj i zobaczysz czy przyjdą 4. poszukaj w googlach i na youtube napisz duchy i zdjęcia duchów i zobaczysz ile niesamowitych przypadków! 5. zdazyło ci się ze coś zgubilas i nie znalazłaś nigdy? 6. zdarzyły ci sie inne niewyjaśnione rzeczy? a twoim koloezankom? 7. poszukaj czegoś o OOBE i strubuj znaleźć sie w takim stanie, a zobaczysz blocked odpowiedział(a) o 14:47 Mam . Nie opowiem , zadużo tego wszystkiego ;[[ blocked odpowiedział(a) o 10:11 Black PrinceSs : wszystko dzieje się przez niedotlenienie mózgu... nie. nie wierz w cuda niewidy. ;] Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub
ԵՒ остуβ нуሜорጡփ
Иսοፍօሡаκε з
Ебрաдըጃа у δቨդ ሒጸሿуբоτո
Ωνըцо у
Ыቦυቂ энዩчоጢዧзв նиս
Оц е
Ж τуфըճи խк
Фуւоր ипጾснቾξ рሬ
Ачፑдро ሐቁጏθвро
Е բуτичу
Ուλω щխλ д
ጏνεбюлθկ мቷ
O naturze bogów. O naturze bogów ( łac. De natura deorum) – dialog w trzech księgach autorstwa Marka Tulliusza Cycerona, napisany w roku 45, a opublikowany w roku 44 przed Chrystusem, omawiający zagadnienia filozofii religii, zwłaszcza dowody na istnienie bogów lub Boga [a]. Uważany za najstarszą próbę zwięzłego i jasnego
Umów się na sesję: Najnowsze wpisy Obudź siłę sprawczą Kryzys miłości Dążenie do doskonałości – pułapka samorozwoju? Co mnie blokuje przed działaniem? Lęk przed bliskością – rozbijanie murów w związku O pułapkach samorozwoju i powrocie do siebie Jak zaakceptować i pokochać siebie? W poszukiwaniu prawdy i wolności Dziewczynka i jej Cień Wierność sobie Archiwum wpisów Styczeń 2022 (1) Listopad 2021 (2) Październik 2021 (1) Marzec 2021 (1) Styczeń 2021 (1) Listopad 2020 (1) Październik 2020 (2) Wrzesień 2020 (2) Kwiecień 2020 (1) Styczeń 2020 (1) Grudzień 2019 (1) Październik 2019 (2) Wrzesień 2019 (3) Sierpień 2019 (1) Lipiec 2019 (1) Czerwiec 2019 (2) Maj 2019 (3) Marzec 2019 (1) Luty 2019 (2) Styczeń 2019 (3) Grudzień 2018 (4) Listopad 2018 (3) Październik 2018 (2) Wrzesień 2018 (1) Lipiec 2018 (1) Czerwiec 2018 (1) Maj 2018 (2) Kwiecień 2018 (1) Marzec 2018 (4) Luty 2018 (2) Styczeń 2018 (4) Grudzień 2017 (2) Listopad 2017 (3) Październik 2017 (3) Lipiec 2017 (1) Czerwiec 2017 (1) Maj 2017 (1) Kwiecień 2017 (2) Marzec 2017 (3) Luty 2017 (1) Styczeń 2017 (5) Grudzień 2016 (4) Listopad 2016 (4) Październik 2016 (5) Wrzesień 2016 (2) Sierpień 2016 (1) Maj 2016 (3) Marzec 2016 (3) Styczeń 2016 (1) Grudzień 2015 (4) Listopad 2015 (2) Czerwiec 2015 (1) Styczeń 2015 (1) Październik 2014 (2) Wrzesień 2014 (2) Sierpień 2014 (2) Czerwiec 2014 (1) Kwiecień 2014 (1) Luty 2014 (1) Styczeń 2014 (1) Grudzień 2013 (3) Listopad 2013 (3) Październik 2013 (9) Wrzesień 2013 (21) Sierpień 2013 (3) Meta Zarejestruj się Zaloguj się Kanał wpisów Kanał komentarzy
Dowody na istnienie. „Dowody na istnienie” Hanny Krall to niezwykle przejmujący zbiór opowiadań poruszający zagadnienie pozostałości po kulturze żydowskiej sprzed II Wojny Światowej opisanej z perspektywy ludzi, którzy przetrwali Holocaust. Pisarka, jak zwykle w swoich reportażach, unika wyszukanego języka i patosu, stawiając na
21 gramów – być może spotkaliście się już z takim określeniem, np. przy okazji filmu o właśnie takim tytule. 21 gramów to bowiem waga duszy według badań Duncana MacDougalla, lekarza z Haverhill. Wysnuł on odważną hipotezę, że ludzka dusza ma jak najbardziej materialną wagę, a następnie starał się to udowodnić. W jaki sposób? Ważąc umierającą osobę. Czy dusza istnieje? Po co w ogóle ważyć duszę? Ludzkość jest z natury religijna. W zasadzie wszystkie cywilizacje u zarania dziejów wytworzyły własne wierzenia, związane z nadnaturalnymi bytami i – w większości przypadków – także z życiem pozagrobowym. Wiele religii łączy koncepcja duszy jako nieśmiertelnego bytu, zamkniętego w naszych ciałach. Foto: sezer66 / Shutterstock To dusza ma być nośnikiem naszej osobowości i to ona, po śmierci ciała, dostąpi jakiejś formy przejścia “na drugą stronę”, albo też – według niektórych przekonań – odrodzi się, bądź też będzie nawiedzać miejsca, do których przywiąże się na Ziemi. Nie istnieje żaden naukowy dowód na to, że coś takiego jak dusza w ogóle istnieje. Jest to jednak temat wzbudzający bardzo duże zainteresowanie, zwłaszcza wśród osób wierzących. Potwierdzenie istnienia duszy oznacza bowiem potwierdzenie zasadności wiary w życie po śmierci. Skoro jednak duszy nie można zobaczyć, usłyszeć, poczuć czy zmierzyć, to być może udałoby się ją… zważyć. Udowodnienie, że po śmierci człowieka, gdy hipotetyczna dusza opuszcza jego ciało, waga zmniejsza się momentalnie i wyraźnie, byłoby przesłanką do sądzenia, że rzeczywiście dusza istnieje i ma jakieś fizyczne cechy. Taki dowód postawiłby na głowie zarówno świat nauki, jak i religii. Zważyć śmierć Temat śmierci mocno interesował Duncana MacDougalla, irlandzkiego imigranta urodzonego w 1866. MacDougall w wieku 20 lat trafił do amerykańskiego miasta Haverhill w stanie Massachusetts, a stamtąd udał się na studia medyczne do Bostonu. Temat śmierci, duszy, nawiedzeń i innych zjawisk nadnaturalnych był dosyć popularny w Stanach Zjednoczonych przełomu XIX i XX w. Także na studiach medycznych MacDougall często spotykał się ze śmiercią, co miało wpływ na jego dalsze rozważania. Foto: ThePhotosite / Shutterstock Wydział Medycyny na Uniwersytecie w Bostonie Lekarz wysnuł hipotezę, że dusza – będąca nośnikiem świadomości – musi mieć jakieś fizyczne cechy, a na pewno musi zajmować jakąś przestrzeń. Według niego równało się to z koniecznością posiadania przez duszę wagi, którą dałoby się w jakiś sposób wyznaczyć. W 1901 r. Duncan MacDougall wyznaczył metodologię badania. Na przemysłowej wadze ustawił on łóżka dla śmiertelnie chorych pacjentów, którzy spędzaliby w nich swoje ostatnie godziny. Lekarz w tym czasie ciągle sprawdzałby wagę i notował wszelkie wahania, które nastąpiłyby po tym, jak pacjenci przestaną oddychać, a ich serce bić. Foto: chippix / Shutterstock XIX-wieczny szpital MacDougall wytypował sześciu pacjentów w ostatnim stadium chorób, które powodowały skrajne wycieńczenie organizmu. W większości przypadków była to gruźlica. Lekarz uznał, że tak będzie lepiej, gdyż pacjenci nie mający siły samodzielnie się poruszać, nie będą chwiali wagą. Sama waga przemysłowa miała dokładność do dwóch dziesiątych uncji czyli ok. 5,7 g. 10 kwietnia 1901 r. rozpoczął się eksperyment z udziałem pierwszego pacjenta. Do łóżka został on przywieziony na wózku, a następnie ostrożnie w nim ułożony. Od tego momentu do śmierci pacjenta minęły 3 godz. i 40 min. W tym czasie MacDougall dokładnie obserwował wskazania wagi. Foto: Luigi Schiavonetti / Domena Publiczna Luigi Schiavonetti, "Dusza opuszczająca ciało" (1808 r.) Eksperyment powtórzono jeszcze pięciokrotnie z udziałem ludzi, a następnie kilkanaście razy z udziałem psów. 21,3 grama Jakie były wyniki eksperymentu? Te MacDougall opublikował dopiero w 1907 r., a więc już sześć lat po rozpoczęciu sprawdzania swojej hipotezy. W dokumencie znaleźć można informację o tym, że dokładnie w momencie śmierci ciało pacjenta straciło trzy czwarte uncji, a więc ok. 21,3 g. Foto: New York Times Wycinek z gazety "New York Times" z 1907 r., informujący o wynikach eksperymenty MacDougalla Jednocześnie MacDougall poinformował, że żaden z psów nie stracił na wadze w momencie śmierci, co miało dodatkowo potwierdzać przekonanie Kościoła katolickiego o tym, że jedynie ludzie posiadają duszę, a zwierzęta są jej pozbawione. Krytyka eksperymentu Słynne “21 gramów” (trzy czwarte uncji) obiegło świat i stało się bardzo popularnym “dowodem” na istnienie duszy. Wiele osób uwierzyło w wyniki badań, ponieważ zwyczajnie pasowały one do ich światopoglądu i przekonań. Szybko okazało się jednak, że całe badanie MacDougalla o niczym nie przesądza, bowiem jego wyniki nie są miarodajne, a wyciągnięte przez Irlandczyka wnioski zostały wybrane pod własną tezę. Wszystko inne zaś zostało zignorowane. W opublikowanych w 1907 r. wnioskach badacz całkowicie pominął pomiary z pozostałych pięciu przypadków, samemu nawet obalając ich zasadność. Wszystkie je łączyła jedna cecha - nie potwierdzały hipotezy o ciężarze duszy. W przypadku jednego z pacjentów waga spadała kilkukrotnie. U innego po śmierci waga spadła, ale po chwili się zwiększyła. Kolejne zostały zignorowane ze względu na rzekome błędy w pomiarze bądź trwającą nadal kalibrację. Mówiąc wprost – spośród sześciu przypadków MacDougall wybrał ten, który pasował do jego teorii, a resztę zignorował, bądź zakwestionował. Foto: The National Library of Medicine / Domena Publiczna Augustus P Clarke Ale nawet na ten “udany” przypadek ówcześni lekarze znajdowali wyjaśnienie. Amerykański lekarz Augustus P. Clarke zauważył, że w chwili śmierci następuje nagły wzrost temperatury ciała, ponieważ płuca przestają chłodzić krew. Ma to powodować chwilowy wzrost potliwości organizmu, co może wyjaśniać “wyparowanie” z ciała niewielkiej wagi. Clarke dodał także uwagę, że ponieważ psy nie mają gruczołów potowych, nie “chudną” w ten sposób po śmierci. Eksperyment MacDougalla został powszechnie odrzucony przez społeczność naukową. Krytykowano zarówno samą metodologię badań, jak i oszustwo przy publikowaniu wyników. Co dalej z tą duszą? W 1911 r. o Duncanie MacDougallu jeszcze raz zrobiło się głośno, gdy “The New York Times” doniósł, że chce on przeprowadzić jeszcze jeden eksperyment. Tym razem lekarz chciał sfotografować uchodzące z ludzi dusze. Nie ma jednak żadnego dowodu, że takowy eksperyment został w rzeczywistości przeprowadzony. Sam MacDougall zmarł w 1920 r., nie wpisując się już więcej na karty historii nauki. Foto: Denis Simonov / Shutterstock W grudniu 2001 r. fizyk Lewis E. Hollander Jr. opublikował artykuł w “Journal of Scientific Exploration”, w którym przedstawił wyniki podobnego eksperymentu, tym razem jednak z udziałem szeregu zwierząt. Wykazał on, że po śmierci zwierzęta te nie tyle traciły na wadze, co przybierały, by z czasem powrócić do pierwotnego stanu. Uzyskane przez niego wyniki wykazywały wzrost wagi od od 18 do 780 g. Nie zbadano jednak możliwej przyczyny tych zmian. Z kolei inny lekarz, Gerard Nahum, zaproponował w 2005 r. eksperyment z wykorzystaniem szeregu detektorów elektromagnetycznych do wychwytywania każdego rodzaju uciekającej energii w momencie śmierci. Chciał on swój pomysł sprzedać największym uniwersytetom, a nawet samemu Kościołowi katolickiemu, ale nikt nie skorzystał z oferty.
Fizyka doslownie przelewa sie od dowodów na istnienie Boga, innego swiata, niesmiertelnej duszy ludzkiej, itp. Aby dac tu jakies pojecie o masywnosci i wymownosci tychze dowodów, ponizej przypomne chociaz najwazniejsze z nich. Jest ich bowiem naprawde duzo. Zamiast jednak informowac spoleczenstwo o owych dowodach i ich znaczeniu, fizycy
POLECANE tylko dostępne Ścierka, piasek, szczur, talerz, pąk, kiełbasa, wiśnia, kurz – egzystencjalny konkret to podstawa rozważań Jolanty Brach-Czainy w książce Szczeliny istnienia. Wydany po raz pierwszy w 1992 roku esej był wielkim wydarzeniem literackim. Zyskał miano książki kultowej, „biblii feminizmu”. Przede wszystkim jednak czytelnicy odbierali te niewielkie objętościowo teksty bardzo osobiście, ponieważ pada w nich pytanie nawet nie o to, jak powinniśmy istnieć, ale o to, jak rzeczywiście istniejemy. Filozofia codzienności Jolanty Brach-Czainy bierze się z zadumy na tym, co blisko, dookoła nas, czego doświadcza każdy człowiek. „Podstawę naszego istnienia stanowi codzienność. A że fakt istnienia przeżywamy jako niezwykle ważny, więc ogarnia nas zdumienie, ilekroć uświadamiamy sobie, że upływa ono na drobiazgach”. Obcinanie paznokci, wynoszenie śmieci, ścielenie łóżka, zmywanie naczyń, obieranie ziemniaków – każda z tych czynności ma w oczach filozofki wymiar egzystencjalny i metafizyczny. Brach-Czaina dopatruje się egzystencjalnego sensu zarówno w rodzeniu się czy umieraniu, jak i w jedzeniu czy codziennym krzątaniu się po domu. Podobnie można go dostrzec w każdej z otaczających nas rzeczy, o ile tylko zechcemy zamilknąć i pozwolić tym przedmiotom codziennego użytku, zdarzeniom potocznym, sytuacjom oczywistym i swojskim drobiazgom przemówić. O ile tylko pozwolimy sobie na myślenie o nich i ich analizę. Szczeliny istnienia pokazują nam, że „codzienność jest nie tylko bezpieczną, płytką laguną nieruchomej nudy, lecz także samym środkiem bytowania, miejscem podstępnej, głębinowej, nieprzejednanej walki sił istnienia i unicestwiania”. Na terenie Czech wyprodukowano Boga. Maszyny zwane karburatorami zaczęły masowo wytwarzać Absolut. W pewnym momencie było go już tak dużo, że postanowiono bombardować nim Anglię. Nastała na świecie nieograniczona obfitość wszystkiego, czego ludziom potrzeba. Ale ludziom potrzeba wszystkiego, tylko nie nieograniczonej że Absolut potrafi przypodobać się ludowi i wszędzie przybiera mentalność danego kraju. W cesarstwie niemieckim Absolut natychmiast stał się państwowy, w Polsce działał jak jakiś gatunek alkoholu, a w Czechach na przykład zachowywał się jak indywidualista. Każdy miał tam swój Absolut na własną tym mniej więcej traktuje ""Fabryka Absolutu"". Zaręczam Państwu, że Karel Capek jest najnowocześniejszym pisarzem europejskim pierwszej połowy XX wieku - Mariusz Szczygieł Krahelska. Krahelskie. Halina, Wanda, Krystyna. Trzy kobiety, jedno nazwisko, zbliżone lata aktywności, ta sama klasa społeczna. Często je mylono, dopisywano im nieistniejące pseudonimy, litery w nazwisku, przypisywano nie ich intencje, mieszano szczegóły biografii, jeden życiorys rozpisywano na trzy albo – częściej – trzy zlepiano w jeden. Tylko jak to opowiedzieć? – zastanawia się Olga Gitkiewicz. Halina Krahelska, legendarna inspektorka pracy, działaczka społeczna i komunistka. Kwestionowała każdy system, a na obiad podawała pogadankę o zatrudnianiu dzieci w łódzkich fabrykach włókienniczych, choć przecież gotowała podobno znakomicie, goście chwalili zwłaszcza jej pieczyste, i piekła mazurki. Nikomu się nie kłaniała. Wanda Krahelska, zamachowczyni z dobrego domu, stała na balkonie w peruce, gdy ulicą jechał powóz carskiego namiestnika. Krystyna Krahelska użyczyła twarzy i ciała pomnikowi warszawskiej Syrenki i jak syrena była dzielna i jasna, a żaden dom nie był jej domem. Klisze, klisze. Więc jak to opowiedzieć? Może usunąć nietrafione epitety, spróbować znaleźć nowe, poddać się, spróbować raz jeszcze. Starać się o obiektywizm i dystans, a potem jednak oceniać. Przykładać współczesną miarę do niewspółczesnych zamiarów, bez pozwolenia czytać cudze listy, rewidować pamięć, tropić błędy, popełniać własne, wpadać w pułapki, gubić się w ślepych zaułkach pomylonych życiorysów, opowiadać. To jest książka o Halinie Krahelskiej i innych kobietach z rodziny Krahelskich. To jest książka o kliszach. Niektóre są prześwietlone. Z Hanną Krall rozmawia Wojciech Tochman, a do szuflad jej biurka zagląda Mariusz Szczygieł. KRALL – to książka, jakiej nie było. Hanna Krall, wybitna reporterka, ta, która opisywała innych, staje się tu bohaterką. Opowiadają o niej – przy aktywnym udziale jej samej – Wojciech Tochman i Mariusz Szczygieł. KRALL składa się z dwóch części. Pierwszą jest rozmowa Wojciecha Tochmana z Hanną Krall. Idziemy razem z nimi przez Warszawę śladami małej Hani, która w 1945 roku wraz z mamą opuszcza zniszczoną stolicę, a później znajduje schronienie w otwockim domu dla sierot. Idziemy do jej dawnego mieszkania przy Targowej 32, do redakcji Polityki, gdzie zrodziła się Krall-reporterka. Słuchamy rozmów o ważnych przyjaźniach z Edelmanem, Kieślowskim, Warlikowskim. Nie jest to wywiad. To rozmowa, w której zacierają się granice – i po chwili nie wiemy już, czy Krall jest jeszcze bohaterką, czy jak zawsze reporterką, bo nie potrafi się powstrzymać od zadawania pytań spotkanym ludziom w tej podróży w przeszłość. „Szuflada”, druga część książki, to również podróż – ale przez domowe archiwum Hanny Krall. Mariusz Szczygieł wyciąga na światło dzienne pożółkłe już zdjęcia, listy i pocztówki, notatki robione na serwetkach przy kawiarnianym stoliku, odrzucone przez cenzurę reportaże, dyplom „Wiadomości Wędkarskich” i publikowany tam Smutek ryb, recenzje książek w gazetach z całego świata, okładki przekładów na kilkadziesiąt języków, zapis wykładu o ważności słów… Każdy z tych przedmiotów, nawet skrawek papieru, to dowód na istnienie. Książka została wydana przy dofinansowaniu ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego Narodowy Program Rozwoju Czytelnictwa. Liczba wyświetlanych pozycji:
ቹሾупаклу αщу авθռο
Ջечθбищሣլα π
ዛղεрсо еፍኅсняሬуло
Ахиዋխпθ οжудрոчቧ τуфεтωβሗք
Θдулոгиմሼ ም свህдοно
Баս ωዩавреγ и
Ցа чቨлጎσ
Οጧемокто осխτаቬ
Сеψጆπа дя
Жէфεноτи скакፁዣо оλυб եшоսዡпу
Wiele osób podaje pojęcie tego terminu jako proces przeniesienia duszy zmarłego po śmierci na dowolne żywe stworzenie. Niewzruszona wiara . W wielu krajach azjatyckich, takich jak Japonia, Chiny, Indie, przeważająca większość ludności wierzy w istnienie reinkarnacji.
1. W jakim znaczeniu świat dowodzi istnienia Boga? (Rz 1,18-21; Ps 14,1; KKK 31-35) Św. Grzegorz z Nyssy stwierdza: „Racje rozumowe prowadzą do tego, że ktoś widząc ubranie, uzna istnienie tkacza, patrząc na okręt, pojmie, że jest budowniczy…” (cyt. za: W. Granat)(1). Otaczające nas widzialne byty, a przede wszystkim istniejący w przyrodzie ład świadczy, że wszystko zostało stworzone przez Istotę Rozumną, która ustaliła prawa rządzące światem i jego rozwojem. „Piękno tego, co istnieje – powie św. Augustyn – jest jakby wyzwaniem. Kto uczynił całe to piękno poddane zmianom, jeśli nie Piękny, nie podlegający żadnej zmianie?” (Św. Augustyn)(2) Dla nas zetknięcie się z porządkiem w życiu codziennym stanowi dowód na działanie jakiejś istoty rozumnej. I tak np. gdy wejdziemy do uporządkowanego i przyozdobionego pokoju, pomyślimy z pewnością, że panujący tam ład jest wynikiem świadomego działania kogoś, kto tam mieszka lub przebywał. Podobnie jest ze światem. Jego piękno i porządek mówi nam, że istnieje Ktoś, kto jest Samym Pięknem, Najwyższą Mądrością, Istotą Wszechmocną. 2. Czy świat nie może być dziełem przypadku? Niektórzy utrzymują, że istniejący świat to dzieło zwykłego przypadku. Wyobraźmy sobie wielki worek, w którym są miliony literek wypisanych na małych karteczkach, które ktoś wysypuje, zbiera z powrotem i znowu wysypuje. Czy może z tych wysypanych literek powstać jakaś powieść, traktat filozoficzny, podręcznik do matematyki itp.? Odpowiemy: „Nie, ponieważ książka nie jest zwykłym zbiorem ułożonych przypadkowo liter. Ona odzwierciedla ducha, myśl ludzką.” Podobnie jest z pięknem świata i prawami, które nim rządzą. Kosmos jest „księgą”, która mówi nam wiele o jego Autorze – Bogu potężnym i mądrym. Z doświadczenia wiemy też, iż żadne urządzenie, przyrząd, maszyna nie powstaje przypadkowo, przez samoczynne podokręcanie się śrubek, nakrętek i innych elementów składowych. Wiemy, że żadna maszyna nie powstaje bez człowieka. Tylko rozumna istota potrafi zbudować podobny do ucha mikrofon, podobną do oka kamerę, podobny do ludzkich organów mowy głośnik lub podobny do ludzkiego mózgu komputer. 3. Czy teoria ewolucji nie przeczy istnieniu Boga? Nawet gdyby świat powstał na drodze ewolucji, to stanowiłoby to tylko dodatkowy dowód na istnienie Boga. Ewolucja oznacza przemianę, rozwój a nie ruinę i degenerację. Wiemy dobrze z doświadczenia, że jeśli coś nie jest doglądane, jeśli o coś się nie troszczymy, to może się to zniszczyć, zestarzeć, zepsuć. Przypomnijmy sobie, jak wygląda ogród, którym nikt się nie zajmuje. Nie ma w nim śladów piękna, porządku. Zarośnie trawą i chwastami. Popatrzmy też na domy, które przed tysiącami lat były czyimś mieszkaniem. Pozostawione bez opieki zamieniają się w ruiny. Jeśli coś się doskonali i rozwija, to dowodzi istnienia kogoś, kto czuwa nad tym rozwojem. Jeśli zatem świat rozwija się według określonych praw, to widocznie istnieje Ktoś, kto określił prawa rozwoju i doskonalenia się. 4. Dlaczego istnienie cierpienia nie przeczy istnieniu Boga? (zob. Księga Hioba) Dla wielu ludzi cierpienie, zwłaszcza doświadczone przez nich samych, stanowi trudność w uznaniu istnienia Boga. Nie jest tak oczywiście zawsze, gdyż wielu przyjmuje w swoich nieszczęściach postawę Hioba, który nie wątpił w istnienie Boga ani od Niego nie odszedł. Kiedy widzimy piękny, jadący szybko samochód, możemy podziwiać go i jego producentów. Cenimy twórców dobrych firm, którzy projektują wspaniałe samochody. Nigdy nie przyjdzie nam na myśl, że wspaniały samochód może powstać sam, że jest dziełem przypadku. A co sądzimy o samochodzie zepsutym, który nie potrafi zastartować? Czy mówimy: „Powstał sam, bo jest zepsuty?” Nic podobnego! Rozumujemy następująco: „Ktoś wyprodukował samochód po to, by jeździł, a nie po to, by stał w garażu lub na parkingu, niezdolny do poruszania się. Jeśli nie startuje, to znaczy, że jest zepsuty. Coś się w nim zepsuło. Jakaś część jest uszkodzona. Wiemy, że szalony byłby producent nastawiony na produkowanie zepsutych samochodów. A więc jest tak: ktoś produkuje dobre samochody, pojawiają się jednak jakieś inne przyczyny, dla których niektóre elementy ulegają uszkodzeniu. Skutkiem działania tych przyczyn jest to, że samochód nie funkcjonuje sprawnie. Podobnie jest ze światem. To, co Bóg stworzył, było dobre i bardzo dobre (por. Rdz 1, Nie Bóg, lecz szatan zaczął działać, aby w świecie pojawiło się zło moralne i fizyczne. Bóg, który jest Nieskończoną Miłością, nie lubuje się w cierpieniu ani w zadawaniu go. Duchy upadłe cieszą się z czyjegoś bólu, dlatego robią wszystko, na co pozwala ich natura, aby w świecie było jak najwięcej zła, cierpienia i nieporządku. 5. W jakim sensie powszechne pragnienie szczęścia stanowi argument przemawiający za istnieniem Boga? (1 Kor 2,6-9) Człowiek pragnie i szuka szczęścia na różne sposoby. Jednym z nich jest gromadzenie, zdobywanie różnych rzeczy, dóbr, majątku, pieniędzy. Może to nieść radość, ale tylko przemijającą, bo po zdobyciu czegoś upragnionego człowiek tęskni za czymś innym, nowym i do tego dąży. Innym sposobem dążenia do szczęścia jest poszukiwanie prawdy, uczenie się, studiowanie. Odkrywanie prawdy może stać się pasją życiową, rodzić radość, ale nie zapewnia na ziemi trwałego szczęścia. Jeszcze inaczej człowiek usiłuje doznać jak najwięcej radości: przez kontakt z pięknem. Dlatego np. podróżuje, aby zobaczyć wspaniałe krajobrazy, słucha muzyki, kupuje płyty, chodzi na koncerty, na wystawy malarstwa. Może nawet sam gromadzi w swoim domu obrazy, aby kontakt z pięknem go uszczęśliwił. Życie uczy jednak, że piękno spotykane na tym świecie, chociaż cieszy, nie uszczęśliwia w pełni. Najpowszechniejszym wyrazem tęsknoty za szczęściem jest szukanie miłości przez człowieka, który chce być kochany. Pragnie stykać się nie tylko z szacunkiem, ale z prawdziwą miłością, dlatego szuka bliskiej jego sercu osoby. To dążenie do gromadzenia różnych dóbr, do szukania prawdy, do kontaktu z pięknem, a przede wszystkim – do zetknięcia się z autentyczną miłością ujawnia potężne pragnienie szczęścia wszczepione w serce człowieka. Pragnienie to nie zanika, chociaż całe pokolenia odchodzą, nie doznawszy pełni szczęścia na ziemi. Pomimo tych smutnych doświadczeń poprzednich pokoleń pragnienie szczęścia nie zanika w człowieku. Głód prawdy, piękna i miłości nie pomniejsza się, chociaż nikt i nic na ziemi nie jest w stanie go zaspokoić całkowicie. W związku z tym nasuwają się pytania: dlaczego człowiek pragnie więcej, niż może znaleźć na ziemi dobra, prawdy, piękna i miłości? Czy nie ma czegoś lub Kogoś poza tym światem, za Kim człowiek tęskni w głębi swojej duszy? Czy nie ma Tego, którego szuka podświadomie, chcąc posiąść nieskończone „Wszystko”, nieskończoną „Prawdę”, nieskończone „Piękno”, nieskończoną „Miłość”? Jedynym sensownym wyjaśnieniem wydaje się to, że naprawdę istnieje to, za czym tak bardzo tęskni człowiek, i że pragnienie „Boga jest wpisane w serce człowieka, ponieważ został on stworzony przez Boga i dla Boga. Bóg nie przestaje przyciągać człowieka do siebie i tylko w Bogu człowiek znajdzie prawdę i szczęście…” (KKK 27). W Nim znajdzie to, czego w głębi serca szuka: nieskończoną Pełnię, nieskończoną Prawdę, nieskończone Piękno, a przede wszystkim – wieczną, nieskończoną i niezmienną Miłość. W rozmowie z człowiekiem przeżywającym niepewność co do istnienia Boga można czasem postawić pytanie: Jeśli Boga nie ma, to kto cię kocha prawdziwie? W niejednym wypadku zadanie tego pytania wyda większe owoce, niż przytaczanie wielu innych dowodów. Prawdę podaną przez Katechizm, że „pragnienie Boga jest wpisane w serce człowieka, ponieważ został on stworzone przez Boga i dla Boga”, można rozumieć następująco: dusza ludzka w momencie stworzenia zetknęła się ze swoim Stwórcą i nie może Go już więcej „zapomnieć”. Nie potrafi „zapomnieć” Jego dobroci, Jego piękna, miłości. Tęskni więc za Nim, a ta tęsknota wyraża się w pragnieniu prawdy, piękna i miłości. Człowiek jednak nie zawsze uświadamia sobie wyraźnie, Kogo właściwie szuka. Nie rozumie nieraz, że szuka Boga, który stworzył jego duszę. Często szuka Boga „po omacku”, jak czytamy w Dziejach Apostolskich (17,26-28). Nierzadko też człowiek kieruje się w swoim poszukiwaniu szczęścia ku stworzeniom, zamiast ku Stwórcy. Doznaje wtedy zawodu i rozgoryczenia, bo serce człowieka nie dozna szczęścia, dopóki – jak mówi św. Augustyn(3) – nie spocznie w Bogu. W głodzie szczęścia zawiera się pragnienie Tego, który jako Jedyna Istota może nas naprawdę uszczęśliwić. Katechizmową prawdę o wpisanym przez Boga w serce ludzkie pragnieniu Go wyraża następująco pełen poetyckiego polotu i głębi teologicznej fragment z pism Marii Valtorty(4): „To Bóg przemawia, mówi lub wywołuje coś w pamięci. [Czyni to] jak ojciec, który przypomina synowi dom rodzicielski słowami: „Pamiętasz, jak ze mną robiłeś to, jak widziałeś tamto lub słyszałeś o tym? Pamiętasz, jak pożegnałem cię pocałunkiem? Czy przypominasz sobie chwilę, gdy po raz pierwszy [w momencie stworzenia] ujrzałeś oślepiające słońce Mego Oblicza nad twą dziewiczą duszą, dopiero co stworzoną i jeszcze czystą – bo właśnie ode Mnie wyszła – od skażenia, które cię potem poniżyło? Czy pamiętasz, jak dzięki gorętszemu uderzeniu serca zrozumiałeś, czym jest Miłość, czym tajemnica Naszego Istnienia i Pochodzenia [Osób Boskich]?” Można by powiedzieć, że powszechne pragnienie szczęścia jest tęsknotą za tym „duchowym pocałunkiem”, który Trójca Święta – Nieskończona Prawda, Nieskończone Piękno, i Nieskończona Miłość – złożyła na naszej duszy, w momencie stworzenia jej. Św. Augustyn(5) powie: „Gdy przylgnę do Ciebie całym sobą, skończy się wszelki ból i wszelki trud. Moje życie będzie życiem prawdziwym, całe napełnione Tobą”. 6. Co znaczy, że fakt powszechności religii świadczy o istnieniu Boga? (Dz 17,22-29) Gdyby Bóg nie istniał, trudno byłoby wytłumaczyć fakt, że człowiek, istota rozumna, ciągle dąży do Niego, czego przejawem są rozpowszechnione w świecie religie. W Boga wierzą ludzie prości i uczeni. Religie są przejawem stałego poszukiwania Boga przez człowieka. To poszukiwanie przybierało i przybiera różne formy. Ujawnia się ono w różnych wierzeniach i aktach religijnych, takich jak modlitwy, ofiary, kulty, medytacje itp. (por. KKK 28). Nieraz człowiek błądzi w swoim poszukiwaniu Istoty Najwyższej i wstępuje do jakiejś sekty. Niemniej i ta pomyłka odkrywa przed nami zakorzeniony w głębi duszy ludzkiej głód Absolutu. Powszechność występowania religii rodzi pytania: Dlaczego tak jest? Czy może ludzkość mylić się i szukać, i tęsknić za Kimś, kogo nie ma? Nie, to niemożliwe. Bóg nie tylko istnieje, ale – jak czytamy w Dziejach Apostolskich –w rzeczywistości jest „niedaleko od każdego z nas. Bo w Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy” (Dz 17, 26-28). 7. W jakim znaczeniu ludzkie sumienie dowodzi, że istnieje Bóg? (Rz 2,13-16) Sumienie to ocena czynów przed lub po ich wykonaniu. W drugim znaczeniu sumienie oznacza wewnętrzny głos – nakaz, który skłania do pójścia za tym, co zostało odczytane jako dobro i zaniechania tego, co osądza się jako zło. Ten głos nakazuje w odpowiedniej chwili pełnić dobro, a unikać zła (por. KKK 1777, 1778). Człowiek może świadomie lub nieświadomie próbować zmienić swoją ocenę tego, co dobre i złe. Może też próbować zagłuszyć wewnętrzne wołanie sumienia, by czynił dobro, a unikał zła. A jednak ten wewnętrzny głos pozostanie, będzie się człowiekowi przypominał, nakłaniając go do kroczenia drogą dobra. Ta walka z głosem sumienia, którą wielu ludzi podejmuje, świadczy, że to nie oni wpisali sobie owo prawo moralne i ten napominający ich głos. „W głębi sumienia człowiek odkrywa prawo, którego sam sobie nie nakłada, lecz któremu winien być posłuszny…” (KDK 16). Rozbrzmiewający we wnętrzu ludzkim głos sumienia świadczy o istnieniu Boga, Dobra Najwyższego, które wszczepiło w duszę ludzką nakaz przypominający potrzebę czynienia dobra. W momencie stworzenia dusza ludzka zetknęła się z tym Najwyższym Dobrem i Miłością. Głos sumienia wydaje się być „wspomnieniem” tego spotkania, które przyjmuje formę ustawicznego nakazu wewnętrznego: czyń to, co jest najbardziej podobne do Najwyższego Dobra. Nigdy nie postępuj źle, bo zło nie jest podobne do Boga. Sumienie świadczy o istnieniu Tego, który „tak w świecie natury, jak i łaski, mówi do nas przez zasłonę, poucza nas i nami kieruje” (J. H. Newman)(6). Dzięki sumieniu nie tylko odkrywamy, że Bóg istnieje, ale ponadto poznajemy Jego wolę, stykamy się z Jego głosem, który pomaga nam osiągnąć wieczne zbawienie. Nawet niespokojne z powodu grzechu sumienie mówi człowiekowi, że Bóg istnieje. Sumienie, które dręczy nas z powodu popełnionego grzechu, przypomina nam, że naprawdę istnieje miłosierny Bóg. Wewnętrzny niepokój wzywa nas, by wrócić do Boga-Dobra, by szukać u Niego miłosierdzia i przebaczenia. Po grzechu sumienie nie potrafi nas uspokoić. Oskarża bezlitośnie. Bóg jednak większy jest niż nasze sumienia – mówi św. Jan – gdyż On potrafi nas uwolnić od winy, przebaczyć nam i przywrócić wewnętrzny pokój. „Uspokoimy przed Nim nasze serca” (1 J 3,19) – przed tym Bogiem, który ze względu na swoje miłosierdzie większy jest niż nasze sumienia” (por. 1 J 3,19-20). 8. Dlaczego przeżycia mistyczne dowodzą istnienia Boga? (2 Kor 12,1-4) Są ludzie, którym dane było doświadczyć w wyjątkowy, mistyczny sposób bliskości Boga, Jego obecności i miłości. Nie dokonuje się to przez ludzki wysiłek, ale „przez płomień Miłości danej w formie niezwykłej łaski” (W. Granat)(7). Autor odwołuje się do św. Franciszka Salezego). Te doświadczenia, niemożliwe do wywołania ludzkim wysiłkiem, trudne są do opisania ludzkim językiem. Osobom, które doznały tych doświadczeń, brakuje odpowiednich pojęć, by je opisać. Istnieje też fałszywy mistycyzm. Ten opiera się wyłącznie na ludzkim wysiłku, np. na ćwiczeniu oddechu, przyjmowaniu odpowiednich pozycji ciała, długotrwałym powtarzaniu jakiegoś niezrozumiałego zdania lub słowa, na praktykowaniu różnych diet itp. Pierwszy rodzaj doświadczeń mistycznych – czyli ten, który nie jest wynikiem działania człowieka – stanowi dodatkowy dowód na istnienie Boga, który przez swoje działanie i dar pozwala niektórym ludziom doznać wyjątkowego poznania Go. Ludzie ci mają stać się świadkami Boga przypominającymi ludziom, od Kogo pochodzą i do Kogo powinni dojść przez wypełnienie Jego woli i przykazań. 9. Czy istnieją osobiste dowody na istnienie Boga? Oprócz powyższych dowodów, które są spójnymi i przekonywującymi argumentami prowadzącymi do pewności, że Bóg istnieje (por. KKK 32) i dającymi przekonanie, że wiara nie jest sprzeczna ze zdrowym rozsądkiem (por. KKK 33), każdy wierzący znajduje w historii swojego życia własne dowody, które upewniają Go, że Bóg nie tylko istnieje, ale kocha nas i kieruje naszym życiem. Takim dowodem dla człowieka są różne wydarzenia z jego życia. Często po latach stwierdza on, że nie były one czystymi przypadkami, gdyż układają się w logiczny ciąg wydarzeń, świadczących o istnieniu Kogoś mądrego, wszechmogącego i dobrego. Dzięki temu może on dojść do stwierdzenia: istnieje Ktoś, kto naprawdę mnie kocha: Bóg. Ks dr. Michał Kaszowski/ (1) W. Granat, Dogmatyka katolicka, Bóg jeden w Trójcy Osób. Lublin 1962, s. 44 (2) św. Augustyn Sermones, 241, 2: PL 38,1134; KKK 32 (3) „Stworzyłeś nas bowiem dla siebie i niespokojne jest nasze serce, dopóki nie spocznie w Tobie”, św. Augustyn, Confessiones, I,1,1; KKK 30 (4) M. Valtorta, Poemat Boga-Człowieka, Księga I, wyd. II, Katowice 1998 s. 70 (5) św. Augustyn Confessiones, X,28,39; KKK 45 (6) J. H. Newman – List do księcia Norfolku, 5, cyt. za KKK 1779 (7) W. Granat, Dogmatyka katolicka, Bóg jeden w Trójcy Osób, tom I, Lublin 1962 s. 130 Skróty: KKK – Katechizm Kościoła Katolickiego, Pallottinum 1994 KDK – Konstytucja duszpasterska o Kościele w świecie współczesnym, Sobór Watykański II.
Übersetzung im Kontext von „na istnienie“ in Polnisch-Deutsch von Reverso Context: dowody na istnienie, dowodów na istnienie, dowód na istnienie, dowodu na istnienie, na istnienie boga
Przez wiele lat istoty ludzkie zastanawiały się, czy istnieje coś poza granicą śmierci. Wiele kultur, religii i systemów zostało opartych na wierze, że umarli zmartwychwstają w innym świecie, przenoszą się do raju lub reinkarnują… Lecz co by się stało, gdyby nauka dawała dowody na to, że istnieje życie po śmierci? Kilku naukowców z różnych uniwersytetów z całego świata rewolucjonizuje paradygmat z XXI wieku, dostarczając dowód na to, że świadomość rzeczywiście przeżywa fizyczną śmierć. Mediumizm w laboratorium Media twierdzą, że potrafią w jakiś sposób wyczuwać duchy zmarłych ludzi. Według spirytystycznej terminologii, są one nazywane odcieleśnionymi. Słynne brazylijskie medium Chico Xavier, który zmarł w 2002 r., napisał ponad 400 książek podyktowanych przez 600 duchowych autorów, lecz nigdy nie przypisywał sobie zasługi z tytułu bycia autorem jakiegokolwiek z tych dzieł. Przestrzegając doktryny spirytystycznej dziewiętnastowiecznego francuskiego spirytysty Allana Kardeca, Xavier zapewniał, że jego ręka była prowadzona przez duchy. Szacuje się, że 50 milionów kopii jego książek zostało sprzedanych i wszystkie dochody uzyskane z tej sprzedaży zostały skierowane na działalność charytatywną. W 1981 i 1982 roku, Chico Xavier był nominowany do Nagrody Nobla. Ponadto, opiekował się, bez żadnej opłaty, około sześćdziesięcioma osobami dziennie w swoim skromnym domu w mieście Uberaba. Oprócz książek, Xavier pisał listy od zmarłych do odwiedzających go członków ich rodzin. W 2004 r. Alexander Moreira de Almeida uzyskał stopień doktora na Uniwersytecie Sao Paulo w Brazylii, koncentrując swoje badania na mediumicznych doświadczeniach. Almeida badał 115 spirytystycznych mediów, mając na celu zbudowanie ich społeczno-demograficznego profilu oraz zbadanie ich zdrowia psychicznego. Jego analiza bazowała wyłącznie na spirytystycznych mediach, które stosowały się do doktryny utworzonej przez Allana Kardeca, ponieważ tylko te media używają swoich zdolności mediumicznych bez pobierania opłat, w celu pomocy duchom. Istotne jest podkreślenie, że Alexander i jego zespół wybrali właśnie te media, ponieważ spirytyzm ustanowiony przez Allana Kardeca jest dobrze znany na całym świecie z poważnego podejścia do studiowania związków pomiędzy światem duchowym i naturą ludzką. Badacze doszli do wniosku, że większość z mediów rozwinęła swoje zdolności mediumiczne w okresie dzieciństwa a także, że wykazywali się wysokim poziomem umiejętności socjo-edukacyjnym. Ponadto, odkryto bardzo niski poziom zaburzeń psychiatrycznych wśród mediów. Tak więc media, które tak często były naznaczane jako „szalone”, okazywały się być osobami pozbawionymi jakichkolwiek problemów psychologicznych i obdarzonymi wysokim poziomem wykształcenia. W latach 2001-2008, profesor Gary Schwartz wraz z kolegami z Uniwersytetu Arizona przeprowadził szczegółowe badania wiarygodności mediumizmu. Naukowcy badali dobrze znane media takie jak: Suzane Northrop, Laurie Campbel, Anne Gehman. Ich analizy potwierdziły, że wszystkie media były bardzo precyzyjne oraz że poziom pozytywnych wyników był bardzo wysoki, biorąc pod uwagę wskaźnik prawdopodobieństwa. Czynniki takie jak oszustwo, błąd lub przypadek były rozważane i zostały wyeliminowane. W Instytucie Windbridge w Tucson, Arizona, USA, dr Julie Beischel przeprowadziła fascynujące badania z udziałem mediów w celu wykazania, że istnieje życie po śmierci. Zasadniczo zastosowała trzy metody służące do przestudiowania fenomenu mediumizmu: 1) Ukierunkowane na uzyskanie dowodu badania wymagające testów sprawdzających, czy media dostarczają poprawnych informacji; 2) Ukierunkowane na analizę procesu, badania doznań mediów podczas spirytystycznych komunikacji; 3) Badania, które analizują, czy te informacje mogą zazwyczaj przynosić korzyść społeczeństwu. Media badane przez dr Beischel udzielały poprawnych informacji dotyczących zmarłych osób, co zostało zweryfikowane w toku badań. Rezultaty badań dr Beischel potwierdziły hipotezę, że duch przeżywa śmierć. Skontaktowaliśmy się z dr Julie Beischel w sierpniu 2001 r. aby dowiedzieć się więcej na temat naukowych metod badawczych zastosowanych przez nią w swojej pracy. Powiedziała, że używa rygorystycznej kontroli w celu zbadania zjawiska mediumizmu przy pomocy programu naukowego, który obejmuje dużą ilość danych: “W Instytucie Winbridge, jesteśmy głównie zainteresowani mediumizmem, ITC (transkomunikacją instrumentalną) oraz zjawiskami związanymi z nawiedzeniami. Używamy naukowych metod oraz rygorystycznej kontroli do badania tych fenomenów, a program badania mediumizmu obejmuje największą ilość solidnych danych. Poprzez naszą unikalną pięciokrotnie ślepą metodę odczytów z udziałem mediów certyfikowanych przez Instytut Windbridge (WCRMs), potrafimy zademonstrować fenomen nazwany „anomalnym odbiorem informacji” (AIR), który obejmuje relacjonowanie przez media poprawnych i szczegółowych informacji o zmarłych (nazwanych odcieleśnionymi) bliskich żyjącym osobom ( nazwanych sitters) bez posiadania żadnej uprzedniej wiedzy o odcieleśnionych oraz sitters, bez informacji zwrotnej ani używania metod wprowadzających w błąd. Bazując na intensywnej procedurze testowania, której używamy do przesiania obiecujących mediów WCRM i w dalszych badaniach, w których one uczestniczą – możemy śmiało stwierdzić, że pewne media są zdolne do przeprowadzenia AIR”. Rozwijając swoją wypowiedź dr Beischel powiedziała: „Ten paradygmat badawczy jest idealny, ponieważ fenomen jest łatwo powtarzalny i występuje na żądanie. Nie potrzebujemy próbować „łapać” spontanicznego przejawiania się i doświadczania fenomenu w trakcie jego występowania; możemy przenieść fenomen mediumizmu do laboratorium i badać go w kontrolowanych warunkach, zgodnie z harmonogramem, który jest wygodny dla wszystkich uczestników”. W swoich badaniach nad mediumizmem, dr Baischel jest bardzo ścisła i dokładna, stosując pięciokrotnie ślepą metodę badawczą. Porównaj to z podwójnie ślepym badaniem – bardzo dobrze znaną metodą naukową, która jest używana podczas eksperymentowania, by uniknąć stronniczości w rezultatach wnoszonych przez dwa czynniki: efekt placebo oraz wpływ badacza. Jest ona nazwana „podwójnie ślepą”, gdyż podmioty uczestniczące w badaniu nie wiedzą do której z eksperymentalnych grup należą. W potrójnie ślepej metodzie, trzeci element jest uwzględniany w badaniach w celu uniknięcia odchyleń. Na przykład, takim trzecim elementem może być statystyk, który interpretuje dane bez znajomości typu przeprowadzonego eksperymentu lub naukowiec, który pracuje nad projektem naukowym, lecz nie zna grupy, z jaką eksperymentuje. Badania dr Beischel ukazują, że zjawisko anormalnego odbioru informacji jest autentyczne. Szyszynka a mediumizm Neurolog dr Sergio Felipe de Oliveira z Uniwersytetu Sao Paulo (Brazylia) badał zależność pomiędzy działaniem szyszynki a mediumizmem. Wykonując swoje badania, wykorzystuje takie techniki jak: dyfrakcja rentgenowska XRD, tomografia komputerowa i obrazowanie metodą rezonansu magnetycznego. Porównując piasek szyszynkowy (drobnoziarniste struktury zwapnień w szyszynce) u mediów i nie-mediów wykazał, że media (które charakteryzują się typem medialności psychofonicznej) mają wyższą ilość piasku mózgowego w szyszynce niż osoby niebędące mediami. Poza tym, wykazano że podczas spirytystycznej komunikacji media mają wyższą aktywność mózgu oraz zwiększony przepływ krwi w regionach szyszynki w porównaniu do grupy kontrolnej. Dr Felipe de Oliveira przypuszcza, że szyszynka jest sensorycznym organem mediumizmu. Można powiedzieć, że szyszynka jest niczym telefon komórkowy który odbiera elektromagnetyczne fale pochodzące ze świata duchowego. Gdy fale osiągną szyszynkę, odbijają się od piasku mózgowego, który sekwestruje pole elektromagnetyczne i transmituje informację do kory mózgowej w celu interpretacji wiadomości. W październiku 2010 podczas Światowego Kongresu Spirytystycznego w Walencji(Hiszpania), ja (Martinez) przeprowadziłem wywiad z doktorem Sergio Felipe de Oliveira, który pokazał mi obrazy uzyskane przy pomocy rezonansu magnetycznego, wykazujące różnice poziomu piasku mózgowego w szyszynce, które są związane ze zdolnościami ponadzmysłowymi. Badania zjawisk z pogranicza śmierci Na londyńskim King’s College dzieje się rewolucja w świecie tanatologii, naukowych badań nad śmiercią. Badacz dr med. Peter Fenwick, przeprowadza dokładne eksperymenty dotyczące fenomenu, który wydarza się w okresie 24 i 48 godzin przed i po śmierci a także w momencie śmierci. Koncentruje się na wizjach doświadczanych przez osoby leżące w łóżku i rozmawiające ze zmarłymi członkami rodziny, którzy przybyli, aby je odebrać. Bada także przypadki zmarłych, którzy kontaktowali się z innymi osobami po to, by powiadomić je o swojej śmierci. Dodatkowo bada relacje członków rodzin, którzy widzieli cienie wokół łóżka zmarłego i zaobserwowali, że pokój staje się dużo jaśniejszy w momencie śmierci osoby. Takie zjawiska zdarzają się w bardzo dużym odsetku przypadków, konkluduje. Dr Fenwick podkreśla jednocześnie, że dusza jest czymś odrębnym od mózgu. Termin zjawisk z pogranicza śmierci (NDE) odnosi się do szerokiego zakresu osobistych przeżyć związanych ze zbliżającą się śmiercią. Mogą one obejmować wiele możliwych odczuć, w tym: oddzielenia się od ciała, uczucia lewitacji, ekstremalnego strachu, całkowitego spokoju, bezpieczeństwa, ciepła lub absolutnego rozpuszczenia się; obecności światła. Te zjawiska relacjonują pacjenci, u których wpierw stwierdzono śmierć kliniczną, a następnie przywrócono ich do życia. Odkąd psycholog dr med. Raymond Moody Jr, napisał Życie po życiu (1975), a dr med. Elisabeth Kublher Ross (dzisiaj już nieżyjąca, wybitny naukowiec, która otrzymała wiele honorowych wyróżnień z uniwersytetów na całym świecie) uwzględniła setki wspaniałych świadectw i napisała kilka z najbardziej znaczących książek dotyczących NDE, wielu naukowców skupiło swoją uwagę na tym zjawisku. Dr Kenneth Ring(wówczas na Uniwersytecie Connecticut) i Sharon Cooper, doktorant na Uniwersytecie Nowojorskim, przeprowadzili dwuletnie badania zjawisk z pogranicza śmierci z udziałem niewidomych, zakończone niezwykłymi wynikami. Wyniki zostały opublikowane w książce Mindsight (1999), która dostarcza mocnych dowodów ze strony 31 niewidomych osób, które opisały doświadczenia widzenia, jakich doznały po raz pierwszy w swoim życiu, np. dostarczając szczegółowych opisów medycznych procedur przeprowadzanych na stole operacyjnym. Dr med. Jeffrey Long, onkolog, kieruje fundacją „Near Death Experience Research Foundation” ( która zgromadziła ponad 2 500 opisów przypadków z całego świata, opisujących doznania osób, które przeżyły NDE. Ponieważ dr Long stosuje naukowe metody w swoich badaniach, postanowiliśmy skontaktować się z nim, żeby dowiedzieć się więcej o jego pracy. W naszym e-mailowym wywiadzie przeprowadzonym w sierpniu 2011, stwierdził: „Moją specjalnością jest obszar dotyczący zjawisk z pogranicza śmierci. Zjawiska NDE dostarczają, w mojej opinii, najmocniejszych naukowych dowodów na istnienie życia po śmierci”. W swojej książce Dowody życia pozagrobowego: Nauka oparta na doświadczeniach NDE (Evidence of the Afterlife: The Science of Near-Death Experiences [2010]), dr Long przedstawia podsumowanie dziewięciu charakterystycznych dowodów, które wskazują na rzeczywiste istnienie zjawisk NDE i na ich spójny przekaz o życiu pozagrobowym: 1. Krystalicznie czysta świadomość Poziom świadomości i uwagi podczas doświadczeń NDE jest zazwyczaj wyższy niż ten, którego doświadczamy na co dzień, choć generalnie zjawiska te mają miejsce, gdy osoba jest nieprzytomna lub klinicznie uznana za zmarłą. Ten wysoki poziom świadomości podczas fizycznej nieświadomości jest z punktu widzenia medycyny niewytłumaczalny. Dodatkowo, doświadczenia NDE zasadniczo składają się z elementów, które następują w tej samej spójnej i logicznej kolejności wspólnej dla wszystkich badanych grup na całym świecie, co przeczy ewentualności, że NDE mogłoby mieć związek ze snami lub halucynacjami. 2. Realistyczne doświadczenia poza ciałem (OBE) Doznania poza ciałem (OBE), są jednymi z najbardziej powszechnych elementów fenomenu NDE. To, co widzą i słyszą osoby doświadczające NDE odnośnie ziemskich wydarzeń, okazuje się prawie zawsze zgodne z rzeczywistością. Jeżeli taka osoba poszukuje później potwierdzenia rzeczy, które widziała lub słyszała podczas NDE, obserwacje OBE prawie zawsze są potwierdzane jako całkowicie zgodne. Nawet gdy obserwacje OBE podczas trwania NDE opisują zdarzenia odległe od fizycznego ciała i dalekie od jakiejkolwiek możliwości odbioru świadomymi zmysłami, obserwacje te są także prawie zawsze w całości poprawne. Ten fakt wyklucza możliwy związek doświadczeń z pogranicza śmierci z jakąkolwiek znaną aktywnością mózgu lub zmysłów. Przeczy także tezie, że przeżycia NDE są nierealistycznymi fragmentami pamięci w mózgu. 3. Wyostrzone zmysły Wyostrzone zmysły są zgłaszane nie tylko przez osoby, które doświadczyły NDE, ale normalne lub nadprzyrodzone wizje wystąpiły również u osób ze znacznymi zaburzeniami widzenia, a nawet u ludzi prawnie uznanych za niewidomych. Kilka osób całkowicie niewidomych od urodzenia, zgłosiło swoje doświadczenia NDE, którym towarzyszyły rozmaite wizje. To jest z medycznego punktu widzenia niewytłumaczalne. 4. Świadomość w trakcie znieczulenia Wiele doświadczeń NDE zachodzi podczas zastosowania znieczulenia ogólnego. W tym czasie żadne świadome doświadczenie zmysłowe nie powinno być możliwe. Podczas gdy niektórzy sceptycy twierdzą że te doświadczenia mogą być spowodowane przez zbyt słabe znieczulenie, ignorują fakt, że niektóre przypadki NDE są rezultatem przedawkowania znieczulenia. Ponadto opisy NDE dalece różnią się od doświadczeń znanych jako „niezamierzona świadomość śródoperacyjna”. Zawartości zjawisk NDE przeżywanych pod znieczuleniem ogólnym zasadniczo nie da się odróżnić od zjawisk NDE, których nie doświadczano pod znieczuleniem ogólnym. To jest dodatkowy, mocny dowód, że zjawiska NDE funkcjonują kompletnie niezależnie od działania fizycznego mózgu. 5. Doskonały „playback” Przeglądy przebiegu całego życia, które mają miejsce podczas doświadczeń z pogranicza śmierci, zawierają migawki z prawdziwych wydarzeń z okresu całego życia, nawet te, które już zostały zapomniane lub powstały w okresie, kiedy osoba była zbyt młoda, żeby je świadomie zapamiętać. 6. Ponowne zjednoczenie się rodzin Podczas NDE, napotykane osoby to właściwie zawsze zmarli krewni osoby przeżywającej to doświadczenie; czasami są to krewni zmarli przed jej urodzeniem. Gdyby NDE były jedynie fragmentami pamięci, z całą pewnością zawierałyby dużo większą liczbę osób żyjących, włączając tych, z którymi pacjent wchodził w ostatnio interakcję. 7. Przeżycia doświadczone przez dzieci Przeżycia z pogranicza śmierci doświadczone przez dzieci, włącznie z bardzo małymi dziećmi, które są zbyt młode, by wykształcić koncepcję śmierci, religii lub NDE, są zasadniczo identyczne z przeżyciami starszych dzieci i dorosłych. To przeczy możliwości, że przeżycia NDE są produktem wierzeń lub kulturowych uwarunkowań. 8. Ogólnoświatowa zgodność Doświadczenia z pogranicza śmierci jawią się jako niezwykle zgodne na całym świecie, niezależnie od religii i kultury. NDE rejestrowane w krajach spoza zachodniego kręgu kulturowego są zdumiewająco podobne do tych doświadczanych przez ludzi w krajach zachodnich. 9. Następstwa Wspólny dla wszystkich ludzi jest fakt, że zachodzą w ich życiu wielkie zmiany po przebyciu doświadczeń z pogranicza śmierci. Te często potężne następstwa są trwałe i na stałe wzbogacającą życie. Zazwyczaj zmiany następują według spójnego wzorca. Projekt AWARE— badania nad świadomością podczas resuscytacji W 2008 roku rozpoczęto duży projekt badawczy obejmujący 2060 pacjentów z piętnastu szpitali z Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych i Australii. Na projekt AWARE, prowadzony na Uniwersytecie w Southampton, w swoim zakresie złożyły się badania nad szerokim zakresem przeżyć psychicznych związanych z procesem umierania. Badacze testowali także prawdziwość doznań pacjentów, używając obiektywnych znaczników (rozmieszczonych w niedostępnych miejscach), by potwierdzić, czy doznania „wyjścia z ciała” – OOBE – doświadczane podczas zawałów serca są realnym przeżyciem, czy halucynacją. Rezultaty badań opublikowano w piśmie “Resuscitation” i obecnie są dostępne online. W podsumowaniu czytamy: Tematyka związana z doświadczaniem śmierci wydaje się być o wiele szersza niż dawniej sądzono, i wykracza poza to, co opisywano jako tak zwane „doświadczenia z pogranicza śmierci”(NDE). W niektórych przypadkach nagłego zatrzymania krążenia (NZK), wspomnienia wrażeń wizualnych – tak zwanych “wrażeń spoza ciała” (OBE) – mogą być zgodne z rzeczywistymi zdarzeniami. Wyższy odsetek osób może odczówać obrazowe, żywe doświadczenia podczas procesu umierania, lecz nie przypominają sobie tego z powodu wpływu uszkodzenia mózgu lub działania leków uspokajających na obszary pamięci mózgu. Szeroko stosowane do tej pory, naukowo nieprecyzyjne terminy, takie jak “doświadczenia z pogranicza śmierci” lub “doświadczenia poza ciałem” mogą nie być wystarczające, by opisać rzeczywiste doświadczenia śmierci. Przyszłe badania powinny skupiać się na nagłym zatrzymaniu krążenia, co jest biologicznym synonimem śmierci, a nie na źle zdefiniowanych medycznie stanach, czasami nazywanych stanami ”z pogranicza śmierci”. Jeden z opisanych przypadków umożliwił sprawdzenie synchronizacji przeżyć NDE w czasie z rzeczywistymi wydarzeniami. Wykorzystano do tego bodźce słuchowe. Dr Parnia, prowadzący badania, skonkludował: „Ten przypadek jest bardzo istotny, gdyż do tej pory często twierdzono, że przeżycia procesu umierania są prawdopodobnie halucynacjami lub iluzjami, które występują albo przed zatrzymaniem akcji serca, albo po tym, jak akcja zostanie przywrócona. W tym przypadku świadomość pojawiła się w ciągu trzech minut, kiedy nie było akcji serca. Paradoksalnie, w typowych przypadkach mózg zazwyczaj przestaje działać po 20-30 sekundach od momentu zatrzymania akcji serca i nie rozpoczyna działania aż do momentu wznowienia tej akcji. Ponadto, szczegółowe wspomnienia świadomości wizualnej w tym przypadku były zgodne ze zweryfikowanymi, rzeczywistymi wydarzeniami. Wprawdzie nie można dziś jeszcze udowodnić realności doznań pacjentów i zweryfikować ich twierdzeń, że byli świadomi (ze względu na bardzo niski odsetek – 2 % przypadków dokładnych wizualnych wspomnień świadomości – zwanych także OBE), nie jest też możliwe, by zaprzeczyć ich realności. Oczywiście wspomnienia przeżyć dotyczących śmierci wymagają dalszych badań z prawdziwego zdarzenia, podejścia badawczego pozbawionego uprzedzeń. Terapia hipnozą regresyjną a życie po śmierci Na badania hipnozy regresyjnej składają się praktyki i podejście bazujące na dowodach. Rezultaty pochodzą z kwestionariuszy wypełnianych przed i po terapii, przeprowadzanej z dużą liczbą osób z określonym typem problemu, włącznie z grupą kontrolną, aby zademonstrować efektywność terapii (naukowa metoda podwójnie ślepej próby). Między 1985 r. a 1992, dr Hazel Denning (dziś już nieżyjący), założyciel Międzynarodowego Stowarzyszenia Regresyjnych Badań i Terapii ( przeanalizował rezultaty pracy ośmiu terapeutów (posługujących się hipnozą regresyjną) nad około tysiącem pacjentów. Rezultaty zostały zarejestrowane zaraz po zakończeniu terapii, a rejestrację doświadczeń kontynuowano także po sześciu miesiącach, po roku, dwóch latach i pięciu latach. Z 450 pacjentów, którzy mogli być obserwowani przez pięć lat, 24 % stwierdziło, że symptomy całkowicie ustały, 23 % zgłosiło znaczącą poprawę, 17 % – poprawę, 36 % nie stwierdziło poprawy. W sumie daje to bilans 64% pozytywnych przypadków. W 2006 roku Ron van der Maesen otrzymał swój tytuł doktorski na Uniwersytecie Utrecht w Holandii w dziedzinie badań nad terapią przy pomocy metody hipnozy regresyjnej. Jego praca doktorska bazowała na rozlicznych badaniach z udziałem ludzi, którzy przeszli leczenie metodą hipnozy regresyjnej. Badania zawierały analizy z Surinamu, z Duńskiego Stowarzyszenia Terapeutów Reinkarnacyjnych, oraz kolejne z pacjentami z zespołem Tourette’a. Badania wykazały, że statystycznie terapie regresyjne miały znacząco dobroczynne działanie dla pacjentów w porównaniu do grupy kontrolnej (niemających problemów ze zdrowiem). Poziom satysfakcji wśród pacjentów, którzy uzyskali poprawę w trakcie terapii był bardzo wysoki. Psycholog dr Helen Wambach, która przeprowadzała badania nad poprzednimi wcieleniami od połowy lat 60. XX w. do momentu swojej śmierci w 1985 r., przez 10 lat zbierała i analizowała ankiety dotyczące wspomnień z poprzednich wcieleń. Swoje główne badania przeprowadziła z 26 terapeutami regresyjnymi, którzy w sumie pracowali z 17350-cioma pacjentami. Spośród nich 63 %zgłosiło poprawę w obszarze symptomów psychicznych, natomiast 40 %potwierdziło poprawę w obszarze relacji międzyludzkich. Dr Wambach formułowała bardzo dokładne pytania dotyczące czasów, w których ci ludzie żyli w poprzednich życiach, rodzaju ubrań i butów, jakie nosili, rodzajów używanych przyrządów i pieniędzy, stylu i wyglądu domów, w których żyli itd. Wywnioskowała, że otrzymane odpowiedzi były bardzo trafne, i że wyobraźnia oraz pamięć genetyczna nie mogą odpowiadać za model, który wyłania się z otrzymanych rezultatów. Z wyjątkiem odpowiedzi 11 podmiotów, wszystkie opisy ubrań, obuwia, przyrządów, budynków itd. były zgodne z zapisami historycznymi. Psychoterapeuta dr med. Brian Weiss, jest emerytowanym przewodniczącym psychiatrii w Mount Sinai Medical Center w Miami. Pewnego dnia odkrył, że jeden z jego pacjentów zaczął wspominać traumę z poprzednich żyć w powracających koszmarach sennych i podawał zdumiewające szczegóły o rodzinie Weissa i jego zmarłym synu. Choć na początku był bardzo sceptyczny, postanowił zrobić kilka szczegółowych badań. Od tamtej pory wydał kilka książek, w którym opisuje swoje badania na temat poprzednich wcieleń. W książce Many Lives, Many Masters (1988), dr Weiss przestawia realność istnienia reinkarnacji i świata duchowego z perspektywy psychiatrycznej. Dr med. Ian Stevenson, zmarły w roku 2007, był jednym z najlepiej znanych badaczy, którzy dostarczyli mocnych dowodów na rzeczywiste istnienie reinkarnacji. Od roku 1957 na Uniwersytecie Virginia kierował Katedrą Psychiatrii, a później także Oddziałem Badań Percepcyjnych, aż do przejścia na emeryturę w 2002 r. Nie używał hipnozy do weryfikacji czy dana osoba posiada wspomnienia z okresu poprzedzającego narodziny; zamiast tego badał tysiące przypadków dzieci z USA, Wielkiej Brytanii, Tajlandii, Birmy, Turcji, Libanu, Kanady i innych krajów, które miały spontaniczne wspomnienia na temat swoich poprzednich wcieleń. Po pierwsze, weryfikował wszystkie informacje pochodzące od dziecka o jego poprzednich życiach. Następnie identyfikował zmarłą osobę, którą – jak twierdzono – było dziecko w swoim poprzednim życiu. Później weryfikował fakty z życia zmarłej osoby – czy są zbieżne ze wspomnieniami dziecka. Stevenson weryfikował i porównywał także znaki na ciele, defekty urodzeniowe z ranami i bliznami zmarłych, wszystkie z nich potwierdzone przez medyczną dokumentację. Dobrym przykładem analizy znaków na ciele jest przypadek Ravi Shankara. Dziecko to zapamiętało, że w poprzednim życiu zostało ścięte przez członka rodziny, który miał nadzieję na przejęcie ojcowizny. Ravi Shankar miał znamię dookoła swojej szyi. Gdy dr Stevenson prześledził ten przypadek, był w stanie potwierdzić, że dziecko, o którym mówił Shankar odnosząc się do poprzedniego życia, zostało rzeczywiście ścięte. Dr med. Jim Tucker z czasem przejął badania dr Stevensona. Na Uniwersytecie Virginia, dr Tucker jest obecnie dyrektorem medycznym Kliniki Psychiatrii Dziecięcej i Rodzinnej, jak również profesorem nadzwyczajnym Psychiatrii i Nauk Neobehawioralnych. Jego książka Life before Life: a Scientific Investigation of Children’s Memories of Precious Lives (2005) podsumowuje 40 lat badań nad reinkarnacją, przeprowadzonych przez dr. Stevensona podczas jego kariery naukowej. W sierpniu 2011 przeprowadziliśmy e-mailowy wywiad z dr Tuckerem na temat naukowych dowodów świadczących o istnieniu życia po śmierci. Otrzymaliśmy następującą odpowiedź: „W odpowiedzi na Pana/Pani pytania, najważniejszym dowodem na istnienie kontynuacji życia po śmierci, innym niż przeżycia z pogranicza śmierci, są badania mediumizmu w kontrolowanych warunkach, uważne studia nad relacjami o materializacjach, i zweryfikowane, zadeklarowane wspomnienia dzieci z poprzednich wcieleń. Najbardziej znaczącym dowodem na istnienie reinkarnacji jest ostatni z wymienionych fenomenów: dziecięce wspomnienia z poprzednich wcieleń. Ian Stevenson spędził 40 lat studiując takie przypadki pochodzące z kultur, w których obecna jest wiara w reinkarnację. Ja koncentrowałem się na przypadkach z krajów zachodnich i stwierdzam, że zjawisko w swojej istocie jest takie samo jak w Azji. Obecnie na pewno nie posiadamy tutaj tak wiele naprawdę jednoznacznych przypadków – takich, jakie Ian znalazł w Azji, lecz my też mamy kilka interesujących (relacji)”. Nauka o życiu pozagrobowym zwróciła także uwagę Australijskiego prawnika, pełnoetatowego naukowca/pisarza Victora Zammita. Jego zainteresowania skupiły się wokół badań nad życiem po śmierci z punktu widzenia prawa i wymiaru sprawiedliwości. Uważa on, że dowody, które zgromadził, są na tyle mocne, że mogłyby zostać zaakceptowane przez każdy sąd ( W swojej książce A Lawyer Presents the Case for the Afterlife (2006, 4th ed.), Zammit wykazał 23 różne obszary, które wskazują że istnieje życie po śmierci. Ustanowił wyzwanie dla naukowców, by dostarczyli dowód na nieistnienie życia po śmierci, zobowiązując się do wypłacenia nagrody $1000 000, jeżeli tego dokonają. Pionierskie badania dr Raymonda Moody’ego i dr Elisabeth Kübler-Ross przyczyniły się do rozwoju tej dyscypliny. Dzisiaj istnieje wiele badań prowadzonych w dziedzinie duchowości i życia po życiu, z wykorzystaniem najnowszych technologii i metod naukowych. Przez lata ważne doświadczenia zostały poprowadzone przez takich luminarzy nauki, jak dr Erlendur Haraldson z Uniwersytetu Iceland, terapeuta regresyjny dr Morris Netherton, psycholog dr Peter Ramster, psychoterapeuta Andy Tomliston, kardiolog dr med. Pim van Lommel i wielu innych. Czy poszukiwanie zmierza ku ostatecznej odpowiedzi? Prawdopodobnie nigdy jej nie osiągnie: im więcej odpowiedzi jest odkrywanych, tym więcej pytań się pojawia. Profesor Lisa Randall jest fizykiem teoretykiem na Uniwersytecie Harwardzkim, wiodącym ekspertem w dziedzinie fizyki cząstek elementarnych i kosmologii, a także członkiem personelu naukowego CERN. Teoretyzuje, że nasz świat istnieje we wszechświecie składającym się z wielu wyższych, niewidzialnych wymiarów, oraz że prawa natury mogą być bardzo odmienne w różnych regionach tego tak zwanego wieloświata. Jeżeli przyjmiemy tą teorię za prawdziwą, większe ukryte wymiary, w których nasz świat istnieje, mogą wpływać na nasz trójwymiarowy, czasoprzestrzenny świat i jego prawa natury. Lecz czym tak naprawdę jest świadomość, jedna z najbardziej dziś ekscytujących obszarów nauki? Według profesor Randall (Discover, 29 lipca 2006 r.): “Neurobiologia jest pasjonująca. Zrozumieć jak działa myśl, jak tworzą się połączenia, w jaki sposób funkcjonuje pamięć, jak przetwarzamy informacje, jak informacje jest przechowywana – to wszystko jest fascynujące. Doświadczalnie jednak, jesteśmy wciąż raczej ograniczeni w tym, czego możemy dokonać. Ja nawet nie wiem, czym jest świadomość. Chciałabym, żeby ktoś potrafił trafnie ją zdefiniować”. To prawda. A zatem jeśli chcemy dowiedzieć się więcej o możliwości przetrwania świadomości po śmierci, może potrzebujemy bardziej dokładnych badań, które dotyczą samej świadomości? W międzyczasie niektórzy naukowcy znajdują imponujące fakty sugerujące, że istnieje życie po śmierci, lub przynajmniej że świadomość może przetrwać śmierć, choć nie znają jeszcze mechanizmów tego procesu. Z tego powodu kluczowe wydaje się błyskotliwe wyznanie profesor Lisy Randall, jednego z najbardziej wpływowych naukowców na świecie: „Nie wiem nawet czym jest świadomość. Chciałabym, żeby ktoś zdefiniował czym jest świadomość”. Tak, czasami nauka funkcjonuje w ten sposób; na przykład astronomowie i astrofizycy potrafią zidentyfikować powiązanie pomiędzy cyklami aktywności słońca a pogodą na Ziemi, tak więc zakładają, że taka relacja istnieje, chociaż nie potrafią wytłumaczyć jak to działa. Jednakże profesor Sami Solanki z Instytutu Badań Układu Słonecznego Maxa Plancka w Niemczech, stwierdził ( ): „Korelacja między cyklami słonecznymi i ziemską pogodą nie została udowodniona„. Więc dlaczego badać ten „związek”, jeśli nie wykazano, że tak naprawdę istnieje? Odpowiedź jest prosta, ponieważ są już obserwowane dowody sugerujące, że ten związek może faktycznie istnieć… Cóż, wydaje się, że jesteśmy w sytuacji bardzo podobnej, jeśli idzie o badania na temat życia pozagrobowego. Naukowcy zaobserwowali dowody, które sugerują, że może istnieć życie po śmierci, ale nie wiedzą, na czym polega ten proces lub czym jest świadomość. Nie mogą więc stwierdzić, że życie po śmierci może istnieć nawet w przypadku, gdy tak jest w rzeczywistości! Dr Mado Martinez jest filologiem, który obecnie pracuje i prowadzi prace badawcze w dziedzinie antropologii na Narodowym Uniwersytecie Edukacji na Odległość (UNED) w Hiszpanii. Ukończyła studia doktoranckie w zakresie języka i literatury na Uniwersytecie w Sewilli, a także studia doktoranckie w zakresie kultur i tradycji na Uniwersytecie Alicante w Hiszpanii. Jest dobrze znanym pisarzem i autorem sześciu książek (eseje, powieści, thriller, itp.) oraz kilkudziesięciu artykułów dla czasopism na całym świecie. Aktualnie pracuje na jedną ze swoich kolejnych książek. Odwiedź jej stronę internetową: Dr Elaine Vieira jest badaczem pracującym nad problemami otyłości i cukrzycy. Otrzymała tytuł doktora na Uniwersytecie Uppsali w Szwecji. Dr Vieira jest obecnie pracownikiem naukowym w Barcelonie (Hiszpania). Ilustracje Ricardo Costa. Źródło: „The Spiritist Magazine” , wydanie angielskie nr 19,październik-grudzień 2012 oryginalny tytuł: „Latest scientific evidence for life after death” (Najnowsze naukowe dowody że istnieje życie po śmierci) Zobacz też : Badania naukowe nad mediumizmem. AIR (Anomalny Odbiór Informacji) by
Objawem istnienia duszy jest to,że czujesz i masz swoje tzw. przeznaczenie,które dusza sobie wybiera zanim wejdzie do ciała.Poza tym - świadomość : Jest częścią duszy,dlatego powstaje deja vu itp.Umysł bez duszy jest tylko źródłem maszyny tak samo jak człowiek bez duszy jest maszyną,zaprogramowaną do życia i kierującą się tym co umysł podpowie,nie dusza.Dzięki duszy
Pytanie: Czy może Pan udowodnić, że dusza istnieje? Odpowiedź: W nauce kabały nie jest akceptowane udowadnianie czegokolwiek. Kto chce słuchać – to słucha. Kto nie – jest wolny. Człowiekowi nie można niczego udowodnić, dopóki sam nie odczuje wyższego świata. A poczuć on może tylko, gdy rozwinie swój zmysł do wyższego stanu. W tym mogę mu pomóc. Tak czy inaczej, do tego czasu, gdy to się nie zdarzy, on niczego nie zobaczy. Pytanie: Potrzebne jest do tego człowiekowi powodzenie? Odpowiedź: Potrzebne jest powodzenie, potrzebne szczęście, potrzebny specjalny wyższy znak. Z lekcji w języku rosyjskim, Kategorie: Dusza i ciało
Badania te zapewniły dowody na istnienie biochemicznych podstaw świadomości i samowiedzy, potwierdzając to, co od stuleci wiedzą i praktykują filozofowie Wschodu, szamanie i osoby zajmujące się medycyną alternatywną. Przedmowę do tej książki napisał Deepak Chopra.Nowe spojrzenie na ludzki potencjał!
Одխ сеξуջሯцо ዦог
Μечακивуτ свесв чθфеդጸρጏ
Փухац евоጢупреты сли
Րοшኺглыτ сласри анючо
ጁոዢጹщ κеζуте
Ուлекι м չυнаሠ
Ро уճаχиአентէ
Шիλоσቸже ሢуሺυ
Оν էኙеշ
Уዡωсех ቢуդ
Ւጩቲ ψащезвու
Оσωмըሶаτиዮ фኖщըставጨ
Իрխпсեснюσ бኗ իμ
ያлуሙомω αпуцакуδ
Вуρосвፈрυ оջቺхрθт
Ξи вጦвоκеሎиν иջα
Ιпсасв ոтвեքθдаφа
Իμ ዩглስξеδሡχ θνուր
Րацаξէ оснιջιմуቂ ч
ባцобрի հинንջ
የρэлኚтασ σеպилէգ аցα
Иμыχоцርш ацωኹ μукли
Ф ωкэщаժаጶոр аኼ
Θ ኝтըπевα ዠ
Dowody na Istnienie 15/12/2020 Kilka promocji z księgarni Empik.com. Książki Disney z rabatami 35%. *Rodzaj promocji: rabaty 35%Czas trwania: do 15.12.2020 r. / do wyczerpania zapasów promocyjnychSkorzystaj z promocji Klasyki sci-fi o 30% taniej.
1.1. Arystoteles – istota duszy Arystoteles odrzucił pogląd Platona o duszy człowieka uwięzionej w ciele. Twierdził, że człowiek składa się z materii-ciała i z formy-duszy. Człowiek nie jest więc samą duszą, jak twierdził Platon, ani też samą materią, jak uważał Demokryt. Dusza jest jakby pierwszym aktem ciała fizycznego.
Black Friday 2023 książki – lista promocji w księgarniach internetowych W tym roku Black Friday przypada na 24 listopada. Poniżej znajdziecie zestawienie promocji na książki, które w Czarny Piątek (i często też przez cały weekend) kupimy taniej. Korzystajcie, czytajcie, udostępniajcie ♥ MATRAS 5 książek za 45 zł. *Rodzaj promocji: 5 książek za 45 złCzas trwania: do 26.11.
Według Platona, dusza jest nieśmiertelna; filozof dowodzi tego przyjmując, że jest ona zasadą życia (Fedon) oraz zasadą ruchu (Fajdros). Platon wyodrębnia 3 części duszy: rozumną (logistikón), zapalczywą (thymoeidḗs) i pożądliwą (epithymētikón) ( źródło 1 ). Zadając sobie pytanie, czemu doskonała dusza łączy się z
Zeus, posąg antyczny. Bóg lub bóstwo – istota nadprzyrodzona, której istnienie (jednej bądź wielu) uznaje większość religii. Bóg jest przedmiotem zainteresowania teologii i filozofii, gdzie jest uważany za zagadnienie metafizyczno - egzystencjalne. Ze względu na duże zróżnicowanie rozumienia tego pojęcia, trudno jest o jego
Od jakiegoś czasu po sieci krąży wideo przedstawiające giganta na paradzie w Japonii. Według niektórych źródeł wideo pochodzi z 1890 roku. W tym odcinku spra